Jess, Logan i poszukiwanie bielizny. Drugi zwiastun "Gilmore Girls" jest jeszcze lepszy niż poprzedni!

"Gilmore Girls" (Fot. Netflix)

W tym roku trzeba będzie odwołać Black Friday, bo wszyscy i tak będą oglądać "Gilmore Girls". Zobaczcie nowy zwiastun netfliksowej miniserii, który ma absolutnie wszystko i jeszcze więcej.

Do premiery "Gilmore Girls: A Year in the Life" zostało już tylko sześć dni, a Netflix wypuścił drugi zwiastun, pełen nowych scen (poprzedni do obejrzenia tutaj). Nie brak w nim kawy (ktoś nawet oznajmia, że w poprzednim życiu był kawą!), drinków, dziwnych rozmów, a także znajomych twarzy. Pojawiają się Jess i Logan, a także Paris, Lane i mieszkańcy Stars Hollow ze wszystkimi swoimi dziwactwami.

Dużo dowiadujemy się o życiowym zagubieniu Rory. Widzimy jej powrót do Chilton, a na jednym z miejskich spotkań Babette sugeruje, że Rory to jeden z tych dzieciaków, które miały u stóp cały świat, ale sobie nie poradziły i teraz mieszkają w swoich dawnych pokojach. Rory bardzo protestuje, kiedy to słyszy, ale w tym zwiastunie mamy przynajmniej kilka dowodów na to, że rzeczywiście nie wiedzie jej się ostatnio najlepiej.

Nie brak też świetnych dialogów, wśród których wyróżnia się ten o poszukiwaniach bielizny. "Nie masz pojęcia, gdzie jest twoja bielizna?" - pyta Lorelai. "Szukam mojego szczęśliwego stroju" - odpowiada Rory. "Każdy strój, który założysz bez bielizny, będzie twoim szczęśliwym strojem" - oznajmia na to (zapewne nie bez racji!) Lorelai.

Sama Lorelai też chyba nie ma wszystkiego, co chciała. Widzimy ją, jak tłumaczy terapeutce, że ona i Luke są szczęśliwi - ale czyni to bez przekonania. Z kolei Emily zobaczymy pogrążoną w rozpaczy. Straciła męża, czyli praktycznie połowę siebie, i jej świat rzeczywiście się zawalił.

"Gilmore Girls: A Year in the Life" będzie mieć premierę na Netfliksie 25 listopada. A naszej przedpremierowej recenzji możecie się spodziewać około wtorku, bo najpierw musimy obejrzeć wszystko tak ze trzy razy!

REKLAMA