Serialowe hity i kity - nasze podsumowanie tygodnia

"Sherlock" (Fot. BBC)

0
1 2 3 4 5 6

HIT TYGODNIA: Wiwat, zostaliśmy strollowani! Czyli "Seria niefortunnych zdarzeń" raz jeszcze

"Seria niefortunnych zdarzeń" (Fot. Netflix)

"Seria niefortunnych zdarzeń" (Fot. Netflix)


Uwaga... wielki, zły spoiler!

Uff, mówienie WZS-ami jest trudniejsze, niż myślałam... "Serię niefortunnych zdarzeń" doceniamy na Serialowej od początku stycznia i zanim o niej zapomnimy na prawie rok - netfliksowy system to czyste zło! - musimy jeszcze pochwalić twist z serialowymi rodzicami. Dał się na niego nabrać nawet redaktor Michał, który, jak pewnie zauważyliście, zna książki na wyrywki. Mnie nawet przez myśl nie przeszło, że dwie rozgrywające się jednocześnie opowieści - dzieciaków, które straciły rodziców w pożarze, i rodziców, którzy zostali zakuci w kajdanki i wywiezieni w nieznane - nie stanowią razem historii rodziny Baudelaire'ów.

Założyłam naiwnie, że Will Arnett i Cobie Smulders grają rodziców "naszych" dzieci - a nie jakichś dzieci, o których istnieniu nie wiem - i inna opcja w ogóle mi nie wpadła do głowy. W końcu tata to mól książkowy, jak Klaus, mama to sprytna majsterkowiczka, jak Wioletka - co mogłoby się tutaj nie zgadzać!?

unfortunate-events-parents-netflix

Daniel Handler nabrał mnie jak dziecko, a przy okazji uderzył z dwóch stron jednocześnie. Nie wiem, co bardziej mnie zasmuciło - informacja, że to nie są rodzice "naszych" dzieci, czy też koszmarna egzekucja dokonana na postaciach Willa Arnetta i Cobie Smulders, które zdążyłam polubić. "Seria niefortunnych zdarzeń" jest zaiste okrutna - i to nie żart. Bo choć całą tę symfonię absurdu trudno traktować ze śmiertelną powagą, emocje są do bólu prawdziwe. Z naciskiem na "do bólu". [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6