Przemówienie, które zrobiło furorę na SAG Awards. Co powiedział David Harbour ze "Stranger Things"?

SAG Awards (Fot. TNT)

0

"Damy schronienie dziwakom, wyrzutkom i tym wszystkim, którzy nie mają domu" - oznajmił David Harbour, odbierając nagrodę Gildii Aktorów dla "Stranger Things. Polityki było więcej.

Ekipa "Stranger Things" dostała nagrodę Gildii Aktorów dla najlepszej obsady serialu dramatycznego. To samo w sobie byłoby wielkim wydarzeniem, ale David Harbour - serialowy szef policji Jim Hopper - wykorzystał okazję do wygłoszenia emocjonalnego przemówienia. Nazwisko "Donald Trump" nie padło, ale nietrudno się domyślić, że było to skierowane do człowieka, który właśnie wprowadził dekret, zakazujący wjazdu do Stanów Zjednoczonym osobom o "niewłaściwej" narodowości.

- My, mieszkańcy Midwestu z 1983 roku, odrzucimy tyranów. Damy schronienie dziwakom, wyrzutkom i tym wszystkim, którzy nie mają domu. Przedrzemy się przez kłamstwa. Będziemy polować na potwory - oznajmił aktor pośród wiwatów zgromadzonego tłumu.

Tłumaczenie całej przemowy (z kilkoma niewielkimi skrótami) znajdziecie poniżej.

W obliczu tego, co się dziś dzieje na świecie, trudno świętować już wcześniej docenione "Stranger Things". Ale ta nagroda od was, którzy traktujecie swoje rzemiosło serio i szczerze wierzycie - tak jak ja - że świetne aktorstwo może zmienić świat, jest wezwaniem do działania, do wejścia głębiej i walczenia poprzez sztukę ze strachem, samolubnością i elitaryzmem narcystycznej kultury; do budowania bardziej empatycznego i pełnego zrozumienia społeczeństwa poprzez odsłanianie intymnych prawd, które mają siłę i przypominają ludziom, którzy czują się złamani, przestraszeni i zmęczeni, że nie są oni sami.

Jesteśmy zjednoczeni, bo wszyscy jesteśmy istotami ludzkimi i wszyscy razem uczestniczymy w tej okropnej, bolesnej, radosnej, ekscytującej i pełnej tajemnic podróży, jaką jest życie. Kontynuując narrację ze "Stranger Things", my, mieszkańcy Midwestu z 1983 roku, odrzucimy tyranów. Damy schronienie dziwakom, wyrzutkom i tym wszystkim, którzy nie mają domu. Przedrzemy się przez kłamstwa. Będziemy polować na potwory. A kiedy będziemy pogubieni pośród hipokryzji i codziennej przemocy pewnych jednostek i instytucji, my - jako szef policji Jim Hopper - uderzymy pewnych ludzi w twarz, jeśli będą próbowali zniszczyć to, co sobie wymarzyliśmy, i nas marginalizować. Będziemy to robić z duszą, z sercem i z radością. Dziękujemy wam za to, że daliście nam tę odpowiedzialność!

Furorę robią także gify z Winoną Ryder, która na początku nie do końca chyba rozumiała, co się dzieje, a potem wskoczyła na ten szalony pokład i przyłączyła się do aplauzu.

Polityczne przesłania padały na gali dosłownie z każdej strony. Julia Louis-Dreyfus, odbierając nagrodę dla najlepszej aktorki komediowej, powiedziała, że jest córką imigranta. Jej ojciec uciekł z okupowanej przez nazistów Francji do USA, a ona jest amerykańską patriotką i jej zdaniem zakazywanie wjazdu imigrantom do kraju jest nieamerykańskie.

Bryan Cranston, który dostał nagrodę za film "All the Way", ujął to trochę inaczej, zwracając się do Donalda Trumpa: nie sikaj do zupy, którą wszyscy musimy zjeść.