7 rzeczy, które uczyniły mój tydzień lepszym

"Crazy Ex-Girlfriend" (Fot. CW)

0

W tym tygodniu rządziły u mnie "Crazy Ex-Girlfriend" i "Jane the Virgin". A poza tym pojawił się trailer "Opowieści podręcznej", ekipa "Stranger Things" zapowiedziała polowanie na potwory, a Stephen Colbert pokazał, jak rozmawiać o religii.

1. Period sex, period sex...

O tym, jak bardzo udał się finał "Crazy Ex-Girlfriend", jeszcze będę pisać, a tymczasem mała niespodzianka od Rachel Bloom. Artystka nagrała pełną wersję "Period Sex", która była zbyt niegrzeczna, żeby ją pokazać w telewizji (o tym, co ekipa serialu sądzi o takich zasadach, poczytacie w tym wywiadzie), a ja nie mogę przestać się zastanawiać, co by było, gdyby serial jednak emitowała telewizja Showtime, tak jak początkowo to było w planach.

2. "Jane the Virgin" o prezydencie Trumpie

Do polityki w serialach - i na Serialowej - będziecie musieli się przyzwyczaić, bo tak się składa, że seriale nie egzystują w próżni. Egzystują w naszej rzeczywistości, najczęściej tej amerykańskiej, i nie ma takiej opcji, żeby zaczęły politykę ignorować w momencie, kiedy naprawdę trudno o niej zapomnieć. Polityczne wycieczki serialowych twórców często są niestety fatalne (pamiętacie odcinek "Broad City" z Hillary Clinton, który wypadł jak kiepska agitka?), ale zdarzają się też małe perełki. Takie jak Rogelio z "Jane the Virgin" oznajmiający, że Donald Trump zrujnował romans dla Amerykanów, i narrator wtrącający zaraz swoje trzy słowa. Subtelnie i z jajem - tak to się robi!

3. Ekipa "Stranger Things" będzie łowić potwory

"My, mieszkańcy Midwestu z 1983 roku, odrzucimy tyranów. Damy schronienie dziwakom, wyrzutkom i tym wszystkim, którzy nie mają domu. Przedrzemy się przez kłamstwa. Będziemy polować na potwory" - te słowa Davida Harboura ze "Stranger Things", wykrzyczane ze sceny podczas odbierania nagrody Gildii Aktorów Scenicznych, zabrzmiały mocno. To, czy się z nimi zgadzacie, czy nie, jest już waszą sprawą. Ale w trakcie przemówienia było widać więcej niż wyraźnie, po której stronie znajdują się serialowi aktorzy i twórcy. Sprawę mógł "uratować" Chuck Norris, no ale akurat nie było go w pobliżu.

4. Skoro było już o polityce, to jeszcze będzie o religii

W Polsce cywilizowana dyskusja umarła dawno, w Ameryce też dyskurs wyraźnie się zaostrza, a tymczasem w studiu "The Colbert Report" zasiadło dwóch panów - Amerykanin i Brytyjczyk, jeden wierzący, drugi niewierzący - i przez kilka minut dyskutowało o Bogu. I nie tylko nie zjedli się nawzajem, ale też byli sobie w stanie podać ręce (przed i po), a w międzyczasie padło parę mądrych słów z obu stron.

5. Sting został śpiewającym kelnerem w "The Late Late Show"

W tym tygodniu James Corden zrobił coś bardzo poważnego i coś cudownie głupiutkiego. Tym razem dostaje ode mnie plusa za to drugie.

6. W "Riverdale" zabrzmiało "Sugar, Sugar"

Josie and the Pussycats i sympatyczny dowód na to, że serial CW pamięta o swoich korzeniach.

7. Pojawił się kolejny świetny zwiastun "Opowieści podręcznej"

Jeśli to nie będzie pierwszy wielki hit platformy Hulu, to już naprawdę nie wiem, co nim będzie.