Co w finale "Dziewczyn"? Czy Shoshanna i Jessa jeszcze się pojawią? I co z Adamem, Rayem i Elijah?

"Dziewczyny" (Fot. HBO)

0

Już w Wielkanoc finał "Dziewczyn", czyli koniec pewnej epoki. Choć zwiastun wiele z niego nie ujawnia, wiemy, czyja historia na pewno już się zakończyła.

Wczoraj HBO pokazało przedostatni już odcinek "Dziewczyn" - "Goodbye Tour" - który potwierdził wiele podejrzeń. Hannah Horvath rzeczywiście zaczęła szykować się do opuszczenia Nowego Jorku, znalazła pracę na uczelni (przy okazji zobaczyliśmy jak zawsze świetną Ann Dowd), a to, co przez lata dziewczyny nazywały przyjaźnią (a my to uparcie kwestionowaliśmy), tak po prostu się rozpadło.

Sygnał dała Shoshanna (Zosia Mamet), która okazała się prowadzić już zupełnie nowe życie, gdzie nie ma miejsca na dawne "przyjaciółki", przede wszystkim zaś na Hannę i jej ogrodniczki w stylu "Teen Mom". Byliśmy też świadkami czegoś w rodzaju pojednania Hanny z Jessą (Jemima Kirke) - Jessa przepraszała koleżankę, szczerze zainteresowała się jej dzieckiem i w końcu obie przyznały, że życie to jeden wielki bałagan.

TVLine donosi, że ani Shosh, ani Jessa w finale nie wrócą. Lena Dunham wrzuciła na Instagram post (który po jakimś czasie skasowała) ze zdjęciami Jemimy Kirke i Zosi Mamet oraz podziękowaniem za ich występy, "tę szaloną energię w stylu Hepburn/Tracy Laverne/Shirley", a także za to, że doprowadzały nas do śmiechu i wywoływały tyle emocji.

Skoro nie zobaczymy już całej czwórki razem, to co nas czeka w finałowym odcinku "Latching"? Zwiastun niczego nie ujawnia, jest raczej nostalgiczną podróżą w przeszłość.

Na pewno wiemy, że Hannah wyprowadzi się z Nowego Jorku, przynajmniej na jakiś czas, i że zobaczymy ją jeszcze razem z Marnie (Allison Williams). Zdjęcie poniżej pochodzi z finału. Poza tym pojawi się jeszcze mama Hanny (Becky Ann Baker). Nie wiadomo, co z Adamem, ale wszystko wskazuje na to, że już się nie pojawi, a jego marzenia o szczęśliwej rodzinie nie zostaną spełnione. Elijah i Ray też już dostali swoje zakończenia, w obu przypadkach w miarę szczęśliwe.

Ale nie będzie wielkim zaskoczeniem, jeśli finał skupi się głównie na Hannie - "Dziewczyny" zawsze były historią opowiadaną z jej perspektywy.

girls-series-finale-marnie-hannah