Które seriale warto oglądać? Oceniamy kwietniowe nowości

"Dear White People" (Fot. Netflix)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

"Geniusz"

Antologia o największych umysłach w historii ludzkości od National Geographic? Na dobry początek Albert Einstein grany przez samego Geoffreya Rusha? Sami przyznacie, że zapowiadało się to więcej niż dobrze i choć nie jest może "Geniusz" serialem, nomen omen, genialnym, wygląda dość obiecująco i z pewnością można go polecić nie tylko widzom zafascynowanym postacią wybitnego fizyka.

Bo serial, wśród producentów którego znaleźli się m.in. Brian Grazer i Ron Howard (wyreżyserował 1. odcinek), postawił sobie za punkt honoru przedstawić Alberta Einsteina jako człowieka z krwi i kości, a nie tylko mózg stojący za teorią względności. I trzeba przyznać, że mu się to udaje, choć nie stosuje w tym celu szczególnie wyrafinowanych rozwiązań. Wręcz przeciwnie, gdyby "Geniusz" był filmem, z pewnością pisałoby się o nim jako o klasycznej ekranowej biografii, nie pomijając wszystkich wad tego dość skostniałego gatunku.

Tutaj jednak nie odczuwa się ich szczególnie mocno, w czym zasługa przede wszystkim samego Einsteina i tego, jak barwną był postacią. Twórcy zgrabnie to wykorzystują, mieszając różne okresy z jego życia, raz przenosząc nas do rodzącej się III Rzeszy (tutaj bohatera gra wspomniany już, ukryty za charakterystycznymi wąsiskami Rush), innym razem cofając się do lat młodości naukowca (wtedy wciela się w niego Johnny Flynn – trudny do rozpoznania, jeśli kojarzycie go tylko jako sympatycznego blondynka z "Lovesick"). W obydwu przypadkach towarzyszy nam rzecz jasna fizyka i naukowe teorie, które starano się tu jak najbardziej uatrakcyjnić wizualnie, ale także osobiste dylematy Einsteina.

Jest więc klasycznie, ale na tyle sympatycznie i interesująco, że nawet okresy pewnych dłużyzn mijają dość szybko. Jeśli zatem zawsze chcieliście bliżej poznać jednego z najwybitniejszych fizyków wszech czasów, ale słowo na "f" skutecznie Was odstraszało, to serial National Geographic wydaje się idealnym rozwiązaniem. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12