Jeszcze 13 seriali, które Polacy uwielbiali w latach 90.

"Świat według Bundych" (Fot. FOX)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

"Renegat"


"Był gliniarzem i sprawdził się w tym zawodzie. Ale zeznawał przeciw innemu gliniarzowi, a to niewybaczalny grzech. Próbowano go zabić, ale kula trafiła jego dziewczynę. Wyjęty spod prawa ucieka, szukając sprawiedliwości. Jest łowcą nagród, jest renegatem". Nie wiem, ile razy słyszałam te słowa w wersji czytanej przez polsatowskiego lektora, ale myślę, że znacznie więcej iż sto (serial miał 110 odcinków, ale z jakiegoś powodu było wrażenie, że leciał w kółko). "Renegat" to dla mnie nieomal synonim kiczu w stylu lat 90., ale niekoniecznie w złym tego słowa znaczeniu.

Coś bowiem było takiego w tytułowym "mścicielu na harleyu", że zazdrościło mu się wolności. Facet wsiadał na swój motor i jechał przez Amerykę, meldując się tylko co jakiś czas u Bobby'ego Sixkillera i jego siostry Cheyenne (ciekawe, jak na te postacie zareagowałaby współczesna Ameryka), żeby pomóc im złapać jakiegoś wyjątkowo nieuchwytnego przestępcę. I tak w każdym odcinku.

Scenariusza "Renegata" pod względem prawdopodobieństwa może lepiej nie analizujmy, bo praktycznie każdy jego element wzbudziłby tylko śmiech. Ale faktem jest, że Lorenzo Lamas z rozwianym włosem prezentował się niczym synonim amerykańskiej wolności, choć tak naprawdę jego bohater ciągle przed czymś uciekał i na dodatek czynił to w dość schematyczny sposób.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13