12 nietypowych seriali komediowych, które warto oglądać

"Drunk History - Pół litra historii" (Fot. Małgorzata Węgrzyn/Comedy Central)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

"Ash vs Evil Dead"

"Ash vs Evil Dead" (Fot. Starz)

"Ash vs Evil Dead" (Fot. Starz)

Definicja niekonwencjonalnej komedii, bo "Ash kontra martwe zło" miesza szalony humor z najprawdziwszą krwawą jatką. Trudno jednak, by było inaczej, gdy mowa o serialowej kontynuacji słynnej serii horrorów klasy B sprzed lat. Kontynuacji utrzymanej oczywiście w znanym z oryginału groteskowym tonie, który sprawia, że nie sposób traktować tę historię poważnie, ale jak najbardziej można się przy niej świetnie bawić.

A największa w tym zasługa Bruce'a Campbella, który po 23 latach wrócił do swojej legendarnej roli i ponownie wcielił się w Asha Williamsa – sympatycznego idiotę, na którego barkach spoczywa los całego świata. Oczywiście zaraz po tym, jak sam przypadkowo skazał go na zagładę, doprowadzając do kolejnej inwazji armii demonów na Ziemię. Chcąc nie chcąc, musi więc Ash jeszcze raz uzbroić się w strzelbę i piłę mechaniczną, by w towarzystwie przyjaciół powstrzymać piekielne hordy.

Fabuła jest oczywiście tylko pretekstem do zmasakrowania całej masy potworów i okazją, by Bruce Campbell rzucał przy tym świetnymi one-linerami. Krew (a czasem inne płyny ustrojowe) tryska zatem radośnie z ekranu w hurtowych ilościach; kończyny i wnętrzności fruwają z lewa na prawo, a to wszystko w atmosferze kiczu i praktycznych efektów specjalnych przywołujących klimat tandetnych horrorów z lat 80. Zabawa to zdecydowanie nie dla każdego, ale amatorzy opowiedzianej z przymrużeniem oka, pozbawionej sensu i niezwykle brutalnej ekranowej masakry lepszej propozycji dla siebie nie znajdą. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12