Czy będzie ciąg dalszy kontrowersyjnej historii z 7. odcinka "Stranger Things 2"? To bardzo prawdopodobne

"Stranger Things" (Fot. Netflix)

0

Choć 2. sezon "Stranger Things" zbiera zewsząd pozytywne opinie, zdania wobec 7. odcinka są podzielone. Czy historia Kali Wam się podobała, czy nie, wygląda na to, że jeszcze ją zobaczycie.

"The Lost Sister", czyli 7. odcinek 2. sezonu "Stranger Things", w którym nie stąd ni zowąd przenieśliśmy się z Hawkins do Chicago, był zdecydowanie najodważniejszym jak do tej pory posunięciem twórców. Czy udanym, to dyskusyjna kwestia, na którą oni sami zdążyli już odpowiedzieć, broniąc historii "punków z MTV" przed zarzutami. Można się z nimi zgadzać lub nie, ale nie da się ukryć, że szybkie przedstawienie nowych bohaterów mogło wyglądać na przeprowadzone po łebkach.

Być może najlepszym rozwiązaniem byłoby więc poświęcenie im więcej czasu? Wygląda na to, że jest ku temu spora szansa, przynajmniej w przypadku granej przez Linneę Berthelsen Kali. Gdy widzieliśmy ją po raz ostatni, rozdzieliła się z Jedenastką (Millie Bobby Brown) podczas ucieczki przed policją i na tym jej historia gwałtownie się urwała. Czy na dobre? Raczej nie.

Tak przynajmniej wynika ze słów, Matta Duffera, który podczas Vulture Festival w Los Angeles, stwierdził: "Byłoby dziwne, gdybyśmy nie rozwiązali wątku Kali. Powiedziałbym, że szanse na jej powrót są bardzo duże". A jak dokładnie miałoby to wyglądać? Tego jeszcze nie wiadomo, bo 3. sezon jest na tak wczesnym etapie, że... Netflix jeszcze oficjalnie go nie potwierdził.

- Jesteśmy na samym początku prac nad 3. sezonem i dopiero go rozgryzamy. Prawdopodobnie nie powinienem tego mówić... To nie było oficjalne ogłoszenie - po prostu pracujemy nad nim dla własnej przyjemności... dla zabawy! - tłumaczył się Ross Duffer, udając przerażenie.

O 3. sezon nie macie się oczywiście co martwić, podobnie jak jeszcze przynajmniej jeden po nim, bo twórcy planują zamknąć "Stranger Things" w czterech albo pięciu odsłonach. Jak duża będzie w nich rola Kali i czy zostanie ona sojusznikiem naszych bohaterów, czy wręcz przeciwnie, dopiero się przekonamy.