Nasz top 10: Najlepsze seriale listopada 2017

"Alias Grace" (Fot. Netflix)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

1. "The Marvelous Mrs. Maisel" (nowość na liście)


"The Marvelous Mrs. Maisel" (Fot. Amazon)

"The Marvelous Mrs. Maisel" (Fot. Amazon)


Cudowna pani Maisel szturmem wdarła się na tę listę i do naszych serc. Już po pilocie, wypuszczonym przez Amazon na początku roku, spodziewaliśmy się po nowej produkcji Amy Sherman-Palladino - twórczyni "Gilmore Girls" - wszystkiego co najlepsze, ale 8-odcinkowy sezon przerósł wszelkie nasze oczekiwania. Osadzona w 1958 roku i olśniewająca klimatem retro produkcja Amazona zachwyca swoją świeżością, pomysłowością i lekkością, z jaką balansuje pomiędzy nieokiełznaną, pełną błyskotliwych dialogów komedią, a całkiem poważnym dramatem o bohaterce, która znalazła się w trudnej sytuacji życiowej.

Kiedy poznajemy Midge Maisel (rewelacyjna Rachel Brosnahan, która zaledwie tydzień po debiucie zgarnęła pierwszą nominację do nagrody krytyków - podobnie jak cały serial), jest ona typową żoną idealną, w wersji posuniętej do patologicznej wręcz skrajności. A jednak mąż i tak ją zostawia już w pierwszym odcinku, przewracając tym samym wszystko do góry nogami. Bo widzicie, Midge miała plan na życie. Szczęśliwa rodzina, mieszkanie na Manhattanie, wysoka pozycja społeczna - to wszystko w tym planie było. Nie było w nim natomiast wypadu po pijaku do klubu komediowego i wygłoszenie, w samej koszuli nocnej, improwizowanego stand-upu, który porwał publiczność i stał się początkiem czegoś zupełnie nowego dla naszej bohaterki.

"The Marvelous Mrs. Maisel" to opowieść o kobiecie, która jest niezwykła i na naszych oczach zaczyna sobie z tej niezwykłości zdawać sprawę. Kobiecie, która odzyskuje siłę i znajduje własną drogę w czasach, kiedy każda próba wybicia się na niezależność oznaczała wojnę ze społeczeństwem, mającym przygotowaną rolę dla każdego. Rachel Brosnahan jako Midge to z jednej strony prawdziwa kulka energii, która idzie przed siebie na przekór wszystkiemu, a z drugiej - osoba porzucona, złamana i w pewnym sensie przegrana, która zanim zostanie gwiazdą komedii, będzie musiała odpowiedzieć sobie na pytanie, kim jest i czego chce.

Amy Sherman-Palladino raz jeszcze przedstawia nam bohaterkę, która jest bardzo kobieca, skomplikowana pod każdym względem, krucha i mocarna jednocześnie. Absolutnie wyjątkową dziewczynę, która nie wstydzi się być sobą - a w pewnym momencie jest wręcz w stanie uczynić z tego sceniczny atut. 2. sezon "The Marvelous Mrs. Maisel" już jest zamówiony, a my szczerze kibicujemy Midge, żeby została z nami tak długo jak panie Gilmore.

Zwłaszcza że świetne w tym serialu jest absolutnie wszystko, począwszy od wyjątkowego klimatu, na który składa się żywo pokolorowany Nowy Jork z czasów sprzed "Mad Men", żydowskie tradycje bohaterów i jedyna w swoim rodzaju atmosfera klubów komediowych; poprzez skrzące się dowcipem dialogi i żywiołowe występy; a skończywszy na serialowej rewii mody czy przebijającej się w każdym odcinku miłości twórców do show-biznesu. "The Marvelous Mrs. Maisel" to perełka - nie tylko najlepszy serial, jaki widzieliśmy w listopadzie, ale też jeden z najlepszych seriali roku. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10