Jim Hopper ze "Stranger Things" to największy słodziak w Hollywood. Sami zobaczcie!

"Stranger Thing" (fot. Netflix)

David Harbour, czyli serialowy Jim Hopper ze "Stranger Things", spełnił marzenie fanki i wystąpił w jej sesji zdjęciowej na zakończenie liceum.

W październiku 2017 licealistka z Kalifornii, Damaris Fregoso, zapytała na Twitterze Davida Harboura: "Ile muszę dostać retweetów, abyś wystąpił w mojej sesji zdjęciowej na zakończenie liceum?". Harbour odpowiedział: "25 tysięcy. Założę bluzę z logo szkoły i będę trzymał puzon".

Na reakcję internautów nie trzeba było długo czekać. W zbieranie retweetów zaangażowała się nawet obsada "Stranger Things", a konkretnie Noah Schnapp. Ostatecznie wpis zebrał ponad 28 tysięcy retweetów.

David Harbour, podobnie jak jego bohater, okazał się honorowym człowiekiem. W minionym tygodniu Fregoso i jej rodzina pojawili się w siedzibie Netfliksa, gdzie odbyła się sesja z udziałem gwiazdora "Stranger Things".

Na fotkach widać, że David bardzo wczuł się w rolę, a pozowanie z puzonem sprawiło mu wiele przyjemności. Fregoso zdradziła, że Harbour próbował nawet grać na instrumencie. Gwiazdor "Stranger Things" po raz kolejny sprawił, że bardzo byśmy chcieli, aby został naszym wujkiem. Ciekawe, ile retweetów byłoby potrzebne...

REKLAMA