Nasz top 10: Najlepsze seriale stycznia 2018

"The End of the F***ing World" (Fot. Channel 4)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

9. "Lovesick" (powrót na listę)

"Lovesick" (Fot. Netflix)

"Lovesick" (Fot. Netflix)


Netflix wie, jak uprzyjemnić widzom wejście w kolejny rok. Serwis nie tylko zapewnił nam radości (i kontrowersje) związane z udostępnieniem w Polsce wszystkich serii "Przyjaciół", ale 1 stycznia wypuścił także nowy sezon uroczej brytyjskiej komedii o innej szukającej miejsca w życiu paczce młodych ludzi.

Dylanowi właściwie skończyła się lista byłych dziewczyn, więc serial musiał znaleźć na siebie trochę inny pomysł. Udało się połączyć przeskoki czasowe z większa koncentracją na głównych bohaterach i ich romansach. Tu największym plusem tej serii "Lovesick" wydaje się przełamanie stereotypowego obrazu "tej drugiej". Abigail nie jest tylko przeszkodą na drodze do szczęścia Dylana i Evie, lecz wyrasta na ważną, interesującą postać, której łatwo kibicować. Pogłębiono też wątki Luke'a, któremu do pary dorzucono Jonesy, czyli jego żeńską wersję. Na tle przyjaciół nadal odstaje często raczej żałosny niż zabawny Angus, ale nie można mieć wszystkiego.

"Lovesick" nie udaje, że jest czymś więcej niż rozpisaną na kilka serii komedią romantyczną o młodych ludziach, którzy wzajemnie się wspierają w szukaniu sposobu na związki i dorosłość. Równocześnie jednak stworzono na tyle spójnych, miłych bohaterów i napisano na tyle błyskotliwe, mądre dialogi, że serial wyróżnia się na tle mniej przekonującej konkurencji. Coś w sam raz dla miłośników przyjemniej rozrywki, która poprawia humor, ale nie zabija przy tym szarych komórek. [Kamila Czaja]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10