Czy Jim mógłby wrócić do "The Office"? John Krasinski nie ma nic przeciwko

"The Ellen DeGeneres Show"

Powrotu "The Office" nikt jeszcze oficjalnie nie potwierdził, ale nie brakuje chętnych do wzięcia w nim udziału. John Krasinski powiedział Ellen DeGeneres, że czeka tylko na telefon.

Mania powrotów seriali sprzed lat kilku i kilkunastu rozkręca się coraz bardziej. Byli "Will & Grace", będzie "Roseanne", a pewnie kwestią czasu jest wskrzeszenie kolejnych tytułów. O "The Office" mówiło się już od dawna, a TVLine podało nawet nieoficjalną informację, że NBC planuje wznowić serial w sezonie 2018-2019, już bez Steve'a Carella, ale z kilkoma innymi znanymi twarzami. Stacja tego nie potwierdziła, nic nie wiedzą również sami aktorzy.

Co nie znaczy, że nie chcieliby wziąć w tym udziału. Jenna Fischer mówiła, że na propozycję powrotu do roli Pam zgodziłaby się w sekundę, a teraz wtóruje jej serialowy partner Jim, czyli John Krasinski, którego o sprawę pytała Ellen DeGeneres. "Słyszałem o tym... w internecie. Zgadnij, do kogo nie zadzwonili?" - żartował aktor, dodając, że jeśli tylko NBC się do niego odezwie, to zgodzi się bez wahania.

Przy takim zainteresowaniu i chęciach z obydwu stron wydaje się, że powrót "The Office" jest całkiem prawdopodobny. Pytanie tylko, jaką rolę w ewentualnym nowym sezonie odegraliby znani bohaterowie i na ile dostępni byliby poszczególni wykonawcy. Przypominamy, że Johna Krasinskiego będzie można wkrótce oglądać w roli Jacka Ryana w nowym serialu Amazona, a już w kwietniu premierę będzie miał reżyserowany przez niego horror "A Quiet Place".

REKLAMA