Serialowe hity i kity - nasze podsumowanie tygodnia

"Homeland" (Fot. Showtime)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

HIT TYGODNIA: Kevin, Jake i Holt rządzą w "Brooklyn 9-9"

"Brooklyn 9-9" (Fot. FOX)

"Brooklyn 9-9" (Fot. FOX)


Policjanci z 99. posterunku wrócili po zimowej przerwie w znakomitym stylu, fundując nam odcinek po brzegi wypakowany atrakcjami i jednym absurdalnym pomysłem za drugim. Osią fabularną był tu wątek Jake'a, Kevina i kapitana Holta, ale nie będzie przesadą stwierdzenie, że każdy z bohaterów miał przynajmniej jeden moment, by błysnąć.

Począwszy od spektakularnej akcji na uniwersytecie (dr Einstibe i profesor McGonagall!), poprzez pobyt Peralty i Kevina w kryjówce, aż po finałowe wejście smoka tego ostatniego uwieńczone doskonałą puentą. "Safe House" to kwintesencja "Brooklyn 9-9", w której trudno znaleźć choć jeden słabszy moment czy nieudany żart. Można się tylko spierać, czy odcinek wygrał jednak Andy Samberg wracający do swoich świetnych parodii Nicolasa Cage'a z czasów "SNL", czy może jednak Stephanie Beatriz, bo wizyty Rosy u fryzjerki, jej akcentu i efektu w postaci blond trwałej długo nie zapomnę.

Wszystkich może jednak podzielić Marc Evan Johnson, dla którego był to zdecydowanie najbardziej spektakularny występ z dotychczasowych. Jak doskonałą parę Kevin tworzy z Holtem już wiedzieliśmy (ach, te pełne ognia małżeńskie kłótnie!), ale duet z Jake'iem to zupełnie inna para kaloszy. I prawie tak samo dobra, zarówno w kwestii sporów w doborze filmowego repertuaru ("Mieliśmy film o mandolinie?!"), jak i wizyty w bibliotece pod przykrywką obleśnych dziwaków.

Wypada sobie tylko życzyć, żeby serial utrzymał taki poziom do końca sezonu i w kolejnym – bo nie wyobrażam sobie, by jedną z niewielu komedii, której twórcy wciąż mają tyle świetnych pomysłów, można było skasować. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11