Kultowe seriale HBO, które warto zobaczyć w HBO GO

"Sześć stóp pod ziemią" (Fot. HBO)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

"Oz"

"Oz" (Fot. HBO)

"Oz" (Fot. HBO)


Zanim powstała "Rodzina Soprano", "The Wire", "Deadwood" i inne głośne produkcje, było sobie w HBO "Oz". I mimo że w tym Oz też znajdowało się Szmaragdowe miasto (Emerald City), serial nie był żadną baśniową opowieścią o słynnym czarnoksiężniku (choć w metaforyczny sposób się do niej odnosił). Oz to było męskie więzienie dla przestępców najgorszego sortu. Morderców, gwałcicieli, gangsterów, dilerów narkotyków - ludzi odsiadujących czasem wyroki wielokrotnego dożywocia. Miejsce koszmarne i brutalne, w którym najwięksi twardziele łamali się jak dzieci.

W serialu, którego twórcą jest Tom Fontana, oglądaliśmy losy więźniów z eksperymentalnego skrzydła więzienia, którego kierownik Tim McManus (Terry Kinney), pomimo licznych przeciwności losu, starał się stawiać na rehabilitację i edukację. Problem w tym, że tutejsze Emerald City to istny tygiel, w którym przedstawiciele różnych ras i grup społecznych - Afroamerykanie, Latynosi, muzułmanie, naziści itd. - wiecznie się ze sobą ścierali. I nie były to takie starcia, jak te, które możecie oglądać w "Orange Is the New Black". "Oz" to serial męski, brutalny i pełen przemocy; taki, w którym nie ma miejsca na wątki lekkie, łatwe i przyjemne (choć trochę humoru tu znajdziecie, głównie czarnego).

Serialowy świat przedstawiał w "Oz" Augustus Hill (Harold Perrineau), więzień na wózku, który łamiąc czwartą ścianę, opowiadał widzom o stosunkach panujących w tym miejscu. W znakomitej obsadzie znajdowali się także J.K. Simmons, B.D. Wong, Edie Falco (w roli strażniczki), Christopher Meloni, Ernie Hudson, a nawet wspaniała Rita Moreno.

"Oz" zadebiutowało w 1997 roku, czyli jeszcze przed najlepszą erą w historii HBO, i było emitowane przez sześć sezonów. Warto je zobaczyć po latach, bo to prawdopodobnie najlepszy więzienny dramat, jaki kiedykolwiek powstał. To także serial, bez którego współczesna telewizja nie byłaby taka sama. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12