Kultowe seriale HBO, które warto zobaczyć w HBO Max. "Rodzina Soprano", "The Wire" i inne wielkie produkcje

"Sześć stóp pod ziemią" (Fot. HBO)

1 2 3

HBO Max to nie tylko nowości, to także wielkie hity HBO, jak "The Wire", "Rodzina Soprano", "Deadwood" czy "Carnivale". Polecamy seriale najbardziej kultowe z kultowych.

Co warto oglądać na HBO Max? Wejście tej platformy do Polski oznacza, że wreszcie do nas trafiły najlepsze seriale oryginalne HBO Max, jak "Stacja Jedenasta", "Hacks", "Peacemaker", "Życie seksualne studentek" czy "Stworzona do miłości". Ale nie brakuje również klasyki, na czele z najbardziej kultowymi serialami HBO, co jest równoznaczne z najlepszymi serialami w historii. Te tytuły naprawdę warto znać.

Rodzina Soprano

kultowe seriale hbo co oglądać

"Rodzina Soprano" (Fot. HBO)

Najbardziej kultowy tytuł na liście? Na pewno "Rodzina Soprano" jest poważnym kandydatem. Historia mafijnej familii z New Jersey autorstwa Davida Chase'a nie tylko zrewolucjonizowała telewizyjne dramaty i uczyniła z HBO potężnego gracza na rynku, ale też cieszyła się równie dużym uznaniem krytyki (21 nagród Emmy przy 111 nominacjach!), co uwielbieniem widowni. Powiedzieć, że od tego serialu zaczęła się trwająca do dziś telewizyjna era, to nie przesada. Wystarczy spojrzeć na Tony'ego Soprano – bezwzględnego mafijnego bossa szukającego pomocy u terapeutki, a przy tym stale mierzącego się z problemami domowymi i setką innych. Z tego wzoru serialowego antybohatera korzystało potem wielu, ale mało komu udawało się mu dorównać, nie tylko ze względu na genialnego Jamesa Gandolfiniego. [MP]

The Wire

najlepsze kultowe seriale hbo na hbo max co oglądać

"The Wire" (Fot. HBO)

"The Wire" to z kolei serial doceniony po latach, dziś przez wielu wskazywany jako najlepsza rzecz w historii telewizji. Produkcja Davida Simona to wielowątkowa, skomplikowana, nakreślona z reporterską dokładnością opowieść o Baltimore – jednym z tych robotniczych, zróżnicowanych pod względem etnicznym amerykańskich miast, gdzie mało komu żyje się jak w bajce, a przestępczość jest wyjątkowo wysoka. Serial przedstawia Baltimore z różnych perspektyw: detektywów policji, dilerów narkotyków, robotników portowych, lokalnych polityków i sędziów, nauczycieli, dziennikarzy itd., tworząc skomplikowaną panoramę społeczną, w której powraca motyw zderzenia jednostki z systemem. W znakomitej obsadzie prym wiodą m.in. Dominic West i Wendell Pierce jako duet policjantów, Idris Elba jako gangster Stringer Bell, nieżyjący już Michael K. Williams jako Robin Hood z shotgunem Omar Little czy Aidan Gillen jako obiecujący dobrą zmianę polityk Tommy Carcetti. To serial trudny w odbiorze, ciężki i bardzo realistyczny, ale pokazujący przedstawiany świat z dystansem i nagradzający uważnego widza. [MW]

Seks w wielkim mieście

najlepsze kultowe seriale hbo na hbo max co oglądać

"Seks w wielkim mieście" (Fot. HBO)

Czy "Seks w wielkim mieście" można dziś z czystym sumieniem zaliczyć do grona najlepszych seriali HBO? Co do tego są pewne wątpliwości, zwłaszcza po seansie jego kontynuacji po latach, "I tak po prostu". Ale to niewątpliwie wciąż serial kultowy, jeden z tych tytułów, które idealnie trafiły w swój moment. Bohaterkami są wyzwolone seksualnie, odnoszące sukcesy i zawsze świetnie ubrane mieszkanki Nowego Jorku – Carrie Bradshaw (Sarah Jessica Parker), Samantha Jones (Kim Cattrall), Miranda Hobbes (Cynthia Nixon) i Charlotte York (Kristin Davis). Ich bezpruderyjne rozmowy, jak również bijące z serialu poczucie wolności i siostrzeństwa to było naprawdę coś – oczywiście 20 lat temu. Ale i dziś ten serial warto znać, zwłaszcza że stanowił nie tylko rewolucję obyczajową, ale i czystą frajdę, mieszając seksowne przygody z wątkami romantycznymi i lekkim humorem. [MW]

Deadwood

najlepsze kultowe seriale hbo na hbo max co oglądać

"Deadwood" (Fot. HBO)

Ambitna produkcja Davida Milcha, która przetrwała niestety tylko trzy sezony, ale doczekała się po ponad dekadzie godnego zakończenia w postaci filmu. "Deadwood" to definicja świetnego westernu dla dorosłych – krwawa, brutalna, realistyczna opowieść o Dzikim Zachodzie, oparta na faktach i mieszająca rzeczywistość z fikcją. Historia mocna, wciągająca, z fenomenalnie napisanymi dialogami, niezapomnianymi występami aktorskimi, zrobionymi na bogato kostiumami, nakręcona w "prawdziwym" miasteczku, zbudowanym od zera przez HBO. Pełna moralnych szarości opowieść o miejscu, gdzie prawo dosłownie nie obowiązywało, oraz o budowaniu wspólnoty przez dość zaskakującą gromadę ludzi. W znakomitej obsadzie są m.in. Timothy Olyphant, Ian McShane, Molly Parker, Kim Dickens, Keith Carradine i Robin Weigert, ale tak naprawdę jedno nazwisko wystarczy – Ian McShane, wcielając się w Ala Swearengena, stworzył postać jednego z najciekawszych, najbarwniejszych antybohaterów w historii telewizji. [MW]

1 2 3
REKLAMA