12 seriali, które warto nadrobić w święta

"Ania" (Fot. Netflix)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

"Towarzysz detektyw"

"Comrade Detective" (Fot. Amazon)

"Comrade Detective" (Fot. Amazon)

Absurd w czystej postaci, bo jak inaczej nazwać serial, który ponoć powstał na podstawie najgłupszego pomysłu, na jaki wpadli jego twórcy? Patrząc na fabułę "Towarzysza detektywa" (do obejrzenia w HBO GO), jesteśmy skłonni uwierzyć w taką wersję wydarzeń. Mamy tu bowiem do czynienia z fałszywym rumuńskim kryminałem z lat 80. – prawdziwą perłą propagandowej telewizji, którą po latach zapomnienia odrestaurowano, by znów obnażyła mroczne strony kapitalizmu.

Tak przynajmniej twierdzą Channing Tatum i Jon Ronson, którzy wprowadzają nas w klimat serialu. Ten jest mroczną sensacyjną historią o parze detektywów z Bukaresztu – Gregorze Anghelu (Florin Piersic Jr.) i Iosifie Baciu (Corneliu Ulici) – którzy tropiąc mordercę kryjącego się za maską Ronalda Reagana, odkrywają spisek zagrażający całej komunistycznej Rumunii. We wszystko wplątani są oczywiście amerykańscy kapitaliści, próbujący sprowadzić do bloku wschodniego obrzydliwe zachodnie standardy.

W rzeczywistości "Towarzysz detektyw" to szalona komedia nakręcona w Rumunii z tamtejszymi aktorami, których zdubbingowali (celowo nieporadnie) Amerykanie, m.in. Tatum, a także Joseph Gordon-Levitt i Nick Offerman. Wszystko jest tu oczywiście stuprocentową kpiną, wyśmiewającą w niepowtarzalnym stylu zarówno propagandowe produkcje komunistyczne, jak i kino akcji z lat 80.

Humor bywa tu wprawdzie nieco toporny i powtarzalny, ale że całość to tylko 6 odcinków, nawet nie zdążycie tego zauważyć. A bawić będziecie się świetnie, zwłaszcza jeśli cenicie komedie daleko odbiegające od ogólnie przyjętych standardów. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12