Najlepsze seriale utrzymane w mroźnych klimatach

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

"Fortitude"

"Fortitude" (Fot. Sky Atlantic)

"Fortitude" (Fot. Sky Atlantic)

Gdy akcja serialu rozgrywa się w miasteczku położonym na Spitsbergenie – norweskiej wyspie na Morzu Arktycznym – można się spodziewać, że lekkiej historii w ciepłym klimacie raczej tu nie uświadczymy. Ze znacznie większym prawdopodobieństwem dostaniemy istny lodowaty koszmar i to całkiem dosłownie.

Bo choć "Fortitude" początkowo może się wydawać kolejnym mroźnym kryminałem, stopniowo wychodzi na jaw, że tutejsze tajemnice mają znacznie dziwniejsze i bardziej przerażające wyjaśnienia, niż w typowej historii o morderstwie. Tutaj zabójstw jest więcej, a jedno bardziej makabryczne od drugiego, co zamienia idylliczne miasteczko na końcu świata w pokryte śniegiem piekło rodem z surrealistycznego horroru.

Niesamowity klimat to zdecydowanie jeden z najmocniejszych punktów "Fortitude", ale na nim się nie kończy. Brytyjski serial może się pochwalić chociażby rewelacyjną obsadą (na przestrzeni 2 sezonów pojawili się m.in. Richard Dormer, Christopher Eccleston, Michael Gambon, Sienna Guillory, Stanley Tucci, Sofie Gråbøl, Dennis Quaid i Michelle Fairley), a także przepięknymi, kręconymi na Islandii zdjęciami i nieźle trzymającą w napięciu, choć skręcającą w dziwnych kierunkach historią.

Ma "Fortitude" wyraźne wady, ale z pewnością nie można twórcom odmówić pomysłowości i chęci opowiedzenia historii dalekiej od stereotypów. To w połączeniu z zimowym klimatem daje pozycję, którą powinni się zainteresować szczególnie miłośnicy opowieści z dreszczykiem. Ostrzegamy jednak, że to rzecz dla widzów z mocnymi nerwami oraz żołądkami, bo niektóre widoki tutaj zdecydowanie nie należą do przyjemnych. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
REKLAMA