Które seriale warto nadrobić? Oceniamy nowości z kwietnia

"Killing Eve" (Fot. BBC America)

0
1 2 3 4 5 6 7

"The Split"

"The Split" (Fot. BBC)

"The Split" (Fot. BBC)

W kwietniu zadebiutował także "The Split", nowy brytyjski serial prawniczy. A właściwie prawniczo-rodzinny, bo zmaganiom dotyczącym kilku rozwodów w wyższych sferach towarzyszy tu cała masa rodzinnych konfliktów w klanie Defoe.

Już punkt wyjścia zapowiada brutalne konfrontacje. Hannah (Nicola Walker) miała przejąć rodzinną firmę prowadzoną przez matkę, Ruth (Deborah Findlay). Zmęczona rolą odpowiedzialnej, grzecznej córki przeszła jednak do konkurencji i zaczęła używać nazwiska męża, Stern. Teraz musi radzić sobie z sytuacjami, kiedy spotyka matkę i siostrę, Ninę (Annabel Scholey), jako oponentki w sprawach rozwodowych. Z kolei Nina nie cofnie się przed różnymi sztuczkami, by zdobyć klienta i zyskać uznanie w oczach matki, więc Hannah musi pożegnać się ze złudzeniami, że może prowadzić nową karierę bez wchodzenia w konflikty z dawnym życiem.

W tle mamy jeszcze najmłodszą siostrę Defoe, Rose (Fiona Button), która przeżywa przedślubne wątpliwości. W powietrzu wisi romans Hannah, znudzonej mężem, Nathanem (Stephen Mangan), z dawną miłością, a dziś kolegą z kancelarii, Christie'em (Barry Atsma). Nina z kolei flirtuje z Christie'em, ale równocześnie prowadzi pewien ryzykowny romans.

Jeśli brzmi to bardziej jak opera mydlana niż poważny dramat na sali sądowej, to dlatego, że mimo licznych scen z klientami "The Split" póki co jest bardziej opowieścią o trudnych relacjach rodzinnych i skomplikowanym życiu uczuciowym niż o prawnikach od rozwodów. Równocześnie jednak miniserial ma kilka dobrze napisanych kobiecych postaci, parę wątków, które mocno wciągają, oraz potencjał na pogłębienie kwestii tego, co dzieje się, kiedy porzucona po latach kobieta musi sobie jakoś poradzić (tu pojawia się ciekawa paralela między Ruth, która wychowała córki po odejściu męża, a rozstającym się bogatym małżeństwem McKenziech, szukającym porady prawnej).

Póki co "The Split" to niezobowiązująca, dobrze zagrana rozrywka dla fanów historii rodzinnych i seriali prawniczych, którzy nie szukają jednak wielkiej głębi i bergmanowskiego dramatu. Będę oglądać dalej, bo bawiłam się nieźle, a łącznie to zaledwie sześć odcinków. Ale zrewolucjonizowania gatunku nie przewiduję. [Kamila Czaja]

1 2 3 4 5 6 7