Serialowe hity i kity - nasze podsumowanie tygodnia

"Patrick Melrose" (Fot. Showtime)

0
1 2 3 4 5 6 7 8

HIT TYGODNIA: "Terror", czyli moralitet najwyższej próby

"Terror" (Fot. AMC)

"Terror" (Fot. AMC)

W słabym serialu odcinek taki jak "The C, the C, the Open C" nie miałby szans powodzenia. To jedna z tych telewizyjnych godzin, kiedy wszystko leży w dialogach i monologach oraz w kunszcie aktorskim. Są wprawdzie po drodze jakieś sceny akcji, mamy przerywniki dysput w postaci przeskoków do rodzin marynarzy i tego, co dzieje się w społeczności Eskimosów, a gdzieś czai się potwór. Ale cały ciężar odcinka spoczywa na tym, że ludzie próbują w ekstremalnej sytuacji przekazać innym swoje poglądy i uczucia.

Sytuacja moralna jest klarowna, w zasadzie przewidywalna – ale ogląda się to wszystko i tak w napięciu. Kontrast między dwoma obozami, Croziera i Hickeya, nie zostaje załagodzony, lecz jeszcze wyostrzony monologach w przywódców. Kapitan nie porzuci nikogo żywego na pastwę losu, a myśl o kanibalizmie jest dla niego wstrętna. Dla okrutnego buntownika, który już niejednej zbrodni dokonał, potraktowanie współtowarzyszy jako mięsa to po prostu kolejny krok do przetrwania za wszelką cenę. Towarzyszący tym dwóm silnym figurom marynarze też dostają szansę wypowiedzenia swojej niezłomności lub słabości (niesamowita jest scena, w której Hodgson próbuje się wytłumaczyć przed Goodsirem).

Te wyimki z walki o człowieczeństwo kosztem przeżycia nie są na szczęście pozbawione emocji. To nie sztywne kazania czy próby unieważnienia tabu, ale rozważania prowadzone w kontekście konkretnych ludzi, których zdążyliśmy poznać. Do tego dochodzą liczne wzruszające pożegnania. Ledwo zdążyliśmy polubić Fitzjamesa, musimy się z nim rozstać. Dopiero co zrozumieliśmy siłę uczuć łączących młodego Henry'ego ze statecznym Bridgensem, już towarzyszymy temu drugiemu w żałobie. A Mr. Blanky odchodzi na pewną zgubę i jego pożegnanie z Crozierem na długo zostaje w pamięci.

Kameralny (wbrew wielkim przestrzeniom i licznej obsadzie), poruszający dramat indywidualnych ludzi w sytuacji, której tylko niektórzy potrafią sprostać. To stanowi o sile "Terroru". Serial potrafi wykorzystać przygodową konwencję, by powiedzieć o rzeczach, o których mało kto ma odwagę mówić. W ponurym oczekiwaniu na finał zdecydowanie warto docenić ten swoisty moralitet z mijającego tygodnia. [Kamila Czaja]

1 2 3 4 5 6 7 8