Evan Rachel Wood też nie wiedziała, o co chodzi w 2. sezonie "Westworld". Kogoś to dziwi?

"Westworld" (Fot. HBO)

Grono aktorów z "Westworld" przyznających, że na planie mieli problem ze zrozumieniem serialu, właśnie się powiększyło. Zobaczcie, co miała na ten temat do powiedzenia Evan Rachel Wood.

Aktorka wcielająca się w "Westworld" w Dolores udzieliła wywiadu portalowi Vulture, odnosząc się przy okazji do słów Eda Harrisa, który przyznał wcześniej, że miewał problemy ze zrozumieniem serialowej fabuły. No cóż, nie on jeden.

- Nie miałam bladego pojęcia, co się dzieje w 2. sezonie. Ani trochę. Kręciliśmy nie po kolei, więc przez większość czasu bycie aktorem na tym planie było szaleństwem. Nie wiem, co o tym sądzić. Prawdziwa jazda bez trzymanki. Przestaliśmy nawet czytać grafiki prac na dany dzień. Pojawialiśmy się na planie z Jeffreyem [Wrightem] i pytaliśmy się, w którym odcinku jesteśmy. Żyliśmy momentem, w którym kręciliśmy daną scenę - powiedziała Evan Rachel Wood.

Kręcenie w niechronologicznej kolejności to oczywiście nic szczególnego, wyjątkiem są raczej odwrotne sytuacje. Ale już fakt, że aktorzy nie do końca rozumieli, co dzieje się w konkretnych scenach, do standardowych nie należy. W przypadku "Westworld" to jednak nie pierwszyzna - choćby James Marsden zdradził, że twórcy nie mają w zwyczaju informować aktorów o fabularnych sekretach, więc kręcąc swoje sceny, ci byli równie zdezorientowani co widzowie.

Brzmi to dość dziwnie, ale jak widać po aktorskich nominacjach do nagród Emmy, w tym szaleństwie jest metoda. Nam pozostaje tylko wierzyć w zapewnienia Lisy Joy, że ona i Jonathan Nolan doskonale wiedzą, co robią, a nawet mają już w głowie plan na zakończenie serialu. Pewne jest tyle, że nie podzielą się nim z nikim, dopóki nie będzie to absolutnie konieczne. Albo trochę później.

REKLAMA