"Teoria wielkiego podrywu" - wiemy, kto był powodem zakończenia serialu

"Teoria wielkiego podrywu" (Fot. CBS)

0

Jak już na pewno wiecie, 12. sezon "Teorii wielkiego podrywu" będzie finałowym, mimo że CBS chciało kontynuować serial. Skąd więc decyzja o jego zakończeniu?

Wczoraj pojawiła się informacja, że "Teoria wielkiego podrywu" zakończy się po 12 sezonach. Była to o tyle zaskakująca wieść, że wcześniej pisało się raczej o chęci kontynuowania serialu - jeden z szefów CBS-u, Kelly Kahl, mówił o trwających negocjacjach w tej sprawie pomiędzy stacją a studiem Warner Bros. W planach było zamówienie dwóch kolejnych sezonów i wszystko by się pewnie udało, gdyby coś nie stanęło na przeszkodzie. A właściwie ktoś.

Jak podał portal "Entertainment Weekly" (informacja nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona), winnym zakończenia negocjacji był Jim Parsons, czyli Sheldon Cooper we własnej osobie. Aktora nie przekonały nawet ogromne zarobki. Gdyby się zgodził, dostawałby niemal milion dolarów za odcinek, podobnie jak pozostali członkowie oryginalnej obsady (Kaley Cuoco, Johnny Galecki, Kunal Nayyar i Simon Helberg). Czyli za dwa sezony zarobiłby blisko 50 mln. Na biednego jednak nie trafiło i po latach grania Sheldona Parsons zdecydował się nie przedłużać kontraktu.

W takiej sytuacji wszystkie strony zdecydowały się na zakończenie produkcji po najbliższym sezonie. I trudno się temu dziwić - o ile bylibyśmy sobie w stanie wyobrazić "Teorię wielkiego podrywu" bez któregoś z pozostałych bohaterów, o tyle brak największej gwiazdy pozbawiłby ją jakiegokolwiek sensu.

Premiera 12. sezonu "Teorii wielkiego podrywu" w Stanach 24 września, finał zostanie wyemitowany w maju przyszłego roku. Dotychczasowe sezony możecie oglądać w serwisie HBO GO. Już teraz dostępne są pierwsze cztery, kolejne są dodawane na początku każdego miesiąca (po dwa).