Co za ekipa! Steve Carell dołącza do Jennifer Aniston i Reese Witherspoon w ich nowym serialu

0

Nie wiemy, jak wypadnie serial zamówiony przez Apple, ale obsady może mu już zazdrościć niejeden hollywoodzki film. Właśnie dołączył do niej wracający do telewizji Steve Carell.

Dziwna sprawa – podawać informację o niezatytułowanym serialu, który ma się pojawić na jeszcze nieistniejącej platformie streamingowej. W tym przypadku nie mogliśmy jej jednak pominąć, bo mowa o Apple, które wprawdzie nie ujawnia, kiedy zamierza uruchomić swój nowy serwis (o ile w ogóle ma to w planach), za to intensywnie pracuje nad mającymi się tam pojawić serialami.

Jednym z nich będzie dramat, którego producentkami są Jennifer Aniston i Reese Witherspoon. Serial otrzymał już zamówienie na 20 odcinków podzielonych na 2 sezony. Ma to być historia pracowników porannego programu telewizyjnego – zajrzymy za jego kulisy, by podejrzeć życie ludzi, którzy codziennie budzą Amerykę. Aniston i Witherspoon zagrają główne role, a teraz ogłoszono, że dołączy do nich Steve Carell.

Aktor, dla którego będzie to pierwsza stała rola w serialu od czasów "The Office", wcieli się w Mitcha Kesslera – prezentera starającego się utrzymać znaczącą pozycję w zmieniającym się środowisku medialnym. Pomysłodawcą serialu jest Michael Ellenberg ("Pozostawieni"), który oparł go na książce Briana Steltera "Top of the Morning: Inside the Cutthroat World of Morning TV". Scenariusz napisała Kerry Ehrin ("Bates Motel"), reżyseruje Mimi Leder ("Pozostawieni").

Brzmi dość zaskakująco, biorąc pod uwagę, że nie wiemy, gdzie w ogóle będzie można to obejrzeć. Jakieś informacje powinniśmy jednak wkrótce dostać, bo zdjęcia do serialu mają ruszyć już w przyszłym tygodniu. A przypomnijmy, że ponadto Apple zamówiło jeszcze m.in. "Defending Jacob" z Chrisem Evansem, "For All Mankind" z Joelem Kinnamanem, "See" z Jasonem Momoą, a także seriale Kumaila Nanjianiego i Emily Gordon, J.J. Abramsa, Damiena Chazelle'a, Kristen Wiig i sporo innych.

Wygląda więc na to, że technologiczny gigant nie zamierza się bawić w żadne ceregiele, tylko od razu wyciąga ciężką artylerię. Pozostaje nam tylko czekać na efekty.