Rak nie miał z nią szans. Julia Louis-Dreyfus mówi o walce z chorobą i ostatnim sezonie "Veepa"

"Jimmy Kimmel Live" (Fot. ABC)

0

"Veep" powróci w przyszłym roku z finałowym sezonem i Julią Louis-Dreyfus, która wyszła zwycięsko ze starcia z rakiem piersi. Zobaczcie, co powiedziała o serialu i swojej chorobie aktorka.

"Mam się dobrze, mam się naprawdę dobrze" – powiedziała Julia Louis-Dreyfus w programie Jimmy'ego Kimmela i wystarczyło na nią popatrzeć, by wiedzieć, że mówi prawdę. Aktorka, która po tym, jak zdiagnozowano u niej raka piersi, przeszła chemioterapię i operację, wróciła jakiś czas temu do pracy nad 7. sezonem "Veepa", a teraz znów udowodniła, że po chorobie nie ma już ani śladu.

O czym zresztą już wiedzieliśmy, bo Julia Louis-Dreyfus ani przez moment nie ukrywała swojego stanu. Jak przyznała, początkowo chodziło po prostu o to, by nie trzymać w niepewności wobec jej sytuacji ludzi pracujących nad "Veepem". Potem jednak sprawa przybrała większy wymiar, a aktorka dokumentowała przebieg leczenia za pomocą mediów społecznościowych.

"Otrzymałam wiele pozytywnych reakcji, myślę, że ludziom spodobało się, że podchodzę do całej sytuacji z humorem"" – tłumaczyła, dodając też, że uświadomiła jej ona, jak istotny jest powszechny dostęp do opieki zdrowotnej.

Ponadto mówiła także o słodko-gorzkim pożegnaniu z "Veepem", którego ostatni sezon zobaczymy w przyszłym roku. Do nakręcenia pozostały już tylko trzy odcinki (z siedmiu), więc koniec rzeczywiście zbliża się wielkimi krokami. Pewne rzeczy nie muszą się jednak zmienić, bo jak powiedziała aktorka, negocjuje właśnie z Tonym Hale'em, by po zakończeniu zdjęć nadal we wszystkim jej towarzyszył. Nie dziwimy się, jakbyśmy mieli własnego Gary'ego, to też trudno byłoby nam z niego zrezygnować.