Obsada "The Walking Dead" żegna Andrew Lincolna. Spróbujcie się nie wzruszyć!

"The Walking Dead" (Fot. AMC)

0

Do premiery ostatniego odcinka "The Walking Dead" z Andrew Lincolnem coraz bliżej. Zobaczcie wideo, na którym pożegnali go byli i obecni członkowie serialowej ekipy.

Nieważne, co myślicie o "The Walking Dead" i czy nadal oglądacie, czy przestaliście już dawno temu, nie możecie zaprzeczyć, że Andrew Lincoln to prawdziwy symbol tego serialu. Naprawdę trudno jest więc uwierzyć w jego odejście, bo choć nie oznacza ono końca produkcji, to z pewnością stanowi zakończenie pewnej epoki. Jak istotnej, widać po szacunku, jakiego Lincoln dorobił się przez lata pracy na planie.

W końcu byle kogo nie żegnaliby byli i obecni członkowie obsady, którzy w specjalnym materiale wideo wychwalają Lincolna pod niebiosa zarówno jako aktora, jak i człowieka. "Andy to jeden z najbardziej życzliwych i wspaniałomyślnych ludzi, z jakimi można pracować" – mówi Lauren Cohan (Maggie), zapoczątkowując całą litanię komplementów, przy których trudno się nie wzruszyć.

"To taki facet, za którym chce się iść w błoto, upał czy deszcz" – powiedział Khary Payton (Ezekiel). "Nauczył mnie, jak być lepszym ojcem, przyjacielem, aktorem", to słowa Normana Reedusa (Daryl). "Myślę, że to najlepszy pierwszoplanowy aktor w telewizji – nie pracowałam ze wszystkimi, ale w to wierzę" – to z kolei opinia Danai Guriry (Michonne).

Josh McDermitt (Eugene) wspomina, jak Andrew Lincoln przyjechał na plan, choć tego dnia nie pracował, tylko po to, by poznać jego, Michaela Cudlitza (Abraham) i Christian Serratos (Rosita), którzy dołączyli wówczas do ekipy. Niedawno zmarły Scott Wilson (Hershel), który zdążył jeszcze nakręcić swoje sceny do 9. sezonu "The Walking Dead", oświadczył, że możliwość ponownej współpracy z Lincolnem była dla niego przyjemnością. I tak dalej, bo mnóstwo byłych i obecnych gwiazd "The Walking Dead" dodaje coś od siebie.

"Andy musi wiedzieć, że choć doceniamy jego przywództwo, to... jest naprawdę okropnym aktorem" – oświadczył z kolei żartobliwie Michael Cudlitz i całe szczęście, bo od pochwał zaczyna się robić aż za słodko. A okazji do wzruszeń nam jeszcze nie powinno brakować, w końcu ostatni odcinek Andrew Lincolna w roli Ricka Grimesa dopiero przed nami. Premiera w FOX-ie o 3:30 rano i o 22:00 w poniedziałek, 5 listopada.

  • StrangerGP

    Trochę szkoda, że dożyliśmy czasów gdy producent serialu mówi widzom kiedy dokładnie zginie ważna postać. Ja rozumiem, że aktor może chcieć odejść z serialu, ale informacje te powinno trzymać się do ostatniej chwili w tajemnicy.