Czy jest jeszcze szansa na spin-off "House of Cards" o Dougu? Michael Kelly mówi, co się stało z projektem

"House of Cards" (Fot. Netflix)

Czy "House of Cards" to już rozdział zamknięty w stu procentach, czy jest szansa na powrót do mrocznego Waszyngtonu? Odtwórca roli Douga Stampera mówi, czy go jeszcze zobaczymy na ekranie.

"House of Cards" skończyło się w ten weekend i to nie był najlepszy koniec. Kluczową postacią finałowego sezonu, obok Claire Underwood (Robin Wright), był Doug Stamper (Michael Kelly), wierny sługa Franka Underwooda, także po śmierci.

Być może pamiętacie, że Netflix zastanawiał się swego czasu nad spin-offem serialu właśnie z Dougiem w roli głównej. Czy jest jeszcze na to szansa? Michael Kelly w wywiadzie dla Variety rozwiewa wątpliwości: Doug już nie wróci na ekrany w żadnej formie. To zamknięty rozdział.

- Przez jakiś czas były rozmowy o spin-offie i wydawało się, że wszystko zmierza w tym kierunku. Ja bym chętnie dalej go grał, ale kiedy zdecydowali, że tego nie zrobimy, stwierdziłem, że OK. Naprawdę, dla mnie w porządku. Myślę, że oddali mu sprawiedliwość i że to było niesamowicie satysfakcjonujące doświadczenie – mówi aktor.

Michael Kelly dodaje, że pożegnanie do łatwych nie należało i będzie tęsknił za serialem oraz ludźmi, z którymi pracował. Komentuje także aferę z Kevinem Spaceyem i opowiada, jak to wyglądało z jego perspektywy: jednego dnia z kimś blisko współpracujesz, drugiego ten ktoś znika z jego życia. Dla Kelly'ego to był spory szok, bo nawet przez myśl mu nie przeszło, że coś może być nie tak ze Spaceyem.

- Dziwnie jest nagle usunąć ze swojego życia kogoś, kto nie umarł. To bardzo dziwne doświadczenie także dla mnie jako aktora – nie mieć już partnera, z którym pracowało się przez te wszystkie lata – przyznaje odtwórca roli Douga.

W tym momencie to jednak już zamknięty rozdział. Nikt z bohaterów "House of Cards" nie wróci – wszystko, co mamy, to finałowy sezon serialu, który od piątku 2 listopada jest dostępny w serwisie Netflix.

REKLAMA