Serialowe hity i kity – nasze podsumowanie tygodnia

"Narcos: Meksyk" (Fot. Netflix)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

KIT TYGODNIA: "Origin", czyli kosmiczny horror w męczącym wydaniu

"Origin" (Fot. YouTube)

"Origin" (Fot. YouTube)

Jeśli YouTube zamierza na poważnie włączyć się w streamingową wojnę, w przyszłości będzie musiał postarać się znacznie bardziej niż w przypadku "Origin". Serial dostępny w wersji Premium internetowego serwisu to bowiem zlepek ogranych motywów łączących science fiction z kinem grozy, który wprawdzie próbuje być czymś więcej, ale idzie mu to wyjątkowo kiepsko.

Dlatego w gruncie rzeczy lepiej by było, gdyby twórcy dali sobie spokój z ambicjami i skupili na odtwarzaniu kolejnych klisz, bo to wychodzi im całkiem przyzwoicie. Jasne, w fabule zawierającej grupę nieznajomych uwięzionych na statku kosmicznym wraz z czymś obcym nie ma niczego oryginalnego. Ale klaustrofobiczna atmosfera, odrobina napięcia i proste horrorowe sztuczki robią swoje, czyniąc z "Origin" średniaka stworzonego w sam raz dla niezbyt wymagających fanów gatunku. I naprawdę szkoda, że na tym się nie skończyło.

Niestety, oprócz prostej historii o próbach przetrwania w starciu z pozaziemskim zagrożeniem, dostaliśmy jeszcze coś, co miało być pogłębionym portretem psychologicznym bohaterów. Tych jest cała gromada (grają ich m.in. Tom Felton i Natalia Tena), a każdy z dziesięciu odcinków zawiera poświęcone jednemu z nich retrospekcje, które są istnym popisem twórczej nieudolności. Owszem, wizje futurystycznych miast prezentują się całkiem ładnie (podobnie jak cały serial), ale pod względem treści żadna z przedstawionych historii nie ma do powiedzenia nic interesującego.

Dostajemy więc zestaw banalnych historyjek, które najchętniej chciałoby się przewinąć, żeby zobaczyć, czy kolejna postać, której imienia nie zapamiętaliśmy, zdążyła się już pożegnać z życiem. Nie muszę chyba wspominać, że całe napięcie w tym czasie ulatuje, a próby zainteresowania nas losami bohaterów spełzają na niczym? W tym przypadku lepiej było zostać kosmicznym przeciętniakiem. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
REKLAMA