Serialowe hity i kity – nasze podsumowanie tygodnia

"Narcos: Meksyk" (Fot. Netflix)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

HIT TYGODNIA: "American Horror Story: Apokalipsa", czyli piękny trolling Murphy'ego

"American Horror Story: Apokalipsa" (Fot. FX)

"American Horror Story: Apokalipsa" (Fot. FX)

"American Horror Story" miewało swoje lepsze i słabsze momenty, ale akurat "Apokalipsę" będziemy wspominać dobrze. Nawet jeśli prawie nic z tego, co widzieliśmy, nie wydarzyło się naprawdę. Cały sezon był pięknym trollingiem z jednej strony i sprawnie zrealizowaną, lekką rozrywką z drugiej. Horroru było w tym wszystkim jak na lekarstwo, ale absolutnie nie mamy o to pretensji. To dobrze napisany, spójny sezon, co jest tym bardziej zaskakujące, że połączono tu ze sobą "Murder House", "Coven" i jeszcze jedną rzeczywistość, a niektórzy aktorzy grali nawet po trzy postacie.

"Apokalipsa" sprawdziła się nie tylko jako wyczekiwany crossover, ale i satyra na współczesne społeczeństwo – celebrytów, świat nowych technologii, bogaczy z listy "Forbesa" i wszystko to, co zdaje się nas kierować na ścieżkę zagłady. Większość bohaterów to chodzące metafory, a ponieważ jeszcze udało się z nich skleić sensowną, logiczną i absurdalną jednocześnie fabułę, mamy naprawdę udaną całość.

Aktorzy mieli co grać – Cody Fern zapukał do pierwszej ligi, Leslie Grossman zaliczyła rewelacyjny powrót, a do tego mieliśmy cały poczet ulubieńców Murphy'ego – klimat był rewelacyjny, a przy tym jeszcze odzyskaliśmy nasze ulubione postacie. Niektórych nawet na stałe, bo część wydarzeń z "Coven" udało się odwrócić. Nie brakowało świetnych dialogów, odjechanych akcji i emocjonalnych momentów z bohaterami, których losy nas obchodzą.

Udało się też zamknąć całość zgrabną klamrą, bo niby Mallory (Billie Lourd) była w stanie zapobiec złu metodą przejechania Antychrysta, ale przyroda nie znosi próżni i już narodził się nowy. Bawiłam się świetnie i poproszę więcej takich sezonów. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
REKLAMA