Nasz top 15: Najlepsze nowe seriale 2018 roku

"Ostre przedmioty" (Fot. HBO)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15

13. "Sorry for Your Loss"

"Sorry for Your Loss" (Fot. Facebook Watch)

"Sorry for Your Loss" (Fot. Facebook Watch)

Skromna produkcja z Elizabeth Olsen w roli głównej, która nas przekonała, że powinniśmy zacząć poważnie traktować Facebooka jako platformę tworzącą seriale. Zwłaszcza że zamówiony został 2. sezon, pomimo nie najlepszej oglądalności. Cóż, "Sorry for Your Loss" promocji nie miało praktycznie żadnej, a obejrzeli go tylko ci, którzy wiedzieli, że serial istnieje i gdzie należy go szukać (gdybyście pytali, szukać go należy na Facebooku). Wy już wiecie jedno i drugie, więc jeśli macie pięć godzin, nadróbcie koniecznie "Sorry for Your Loss".

Historia młodej wdowy o imieniu Leigh (Elizabeth Olsen) to przejmujący, złożony, wiarygodny portret osoby w żałobie. Osoby, która nie była przygotowana, że straci męża – a potem nie była przygotowana na to, czego dowie się o nim po jego śmierci i jak bardzo zmieni się jej życie. Leigh, której świat w jednej chwili się zawala, nie tylko musi się pozbierać i stawić czoła paru trudnym prawdom, ale też ma do ogarnięcia poplątane relacje z matką i siostrą oraz próbę odpowiedzenia na pytanie co dalej. Jak żyć, kiedy wydaje się, że życie właśnie się skończyło.

Cały sezon to dziesięć półgodzinnych odcinków, które są najlepszym dowodem na to, że czasem "mniej" znaczy tak naprawdę "więcej". "Sorry for Your Loss" to bardzo kameralna produkcja, której największa siła tkwi w dojrzałym, wyważonym scenariuszu i rewelacyjnym występie Olsen. Oglądając ten serial, raczej nie będziecie zalewać się łzami, nie dowiecie się też, że "wszystko będzie dobrze". Dostaniecie szczerą, mądrą, pełną empatii opowieść o czymś, co prędzej czy później spotyka każdego. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15