Dlaczego "Teoria wielkiego podrywu" już się kończy? Jim Parsons wyjaśnia, co się stało

"Teoria wielkiego podrywu" (Fot. CBS)

0

Finał "Teorii wielkiego podrywu" zbliża się wielkimi krokami. Gwiazda serii mówi, dlaczego 12. sezon uwielbianego sitcomu będzie ostatnim.

Chociaż od premiery "Teorii wielkiego podrywu" minęło już prawie 12 lat, w USA serial każdego roku bije na głowę inne komedie w rekordach oglądalności. Dlaczego więc obecny sezon produkcji CBS będzie zarazem ostatnim?

Chociaż stacja miała w planach dalsze sezony sitcomu, Jim Parsons, czyli serialowy Sheldon Cooper, zdecydował się zakończyć swoją przygodę z serialem. Jako że bez Sheldona ciężko wyobrazić sobie dalsze perypetie przyjaciół-geniuszy, sezon 12 okazał się zarazem finałowym.

W najnowszym wydaniu "Entertainment Weekly", poświęconemu finałowej serii "Teorii wielkiego podrywu", aktor powiedział więcej o powodach, które stały za jego decyzją.

- Nie ma żadnego negatywnego powodu, dla którego przestajemy robić "Teorię". Są same dobre powody. Można odnieść wrażenie, że byliśmy w stanie to robić przez tak wiele lat, iż nie pozostało już dla nas nic więcej do powiedzenia. Nie znaczy to, że nie moglibyśmy kontynuować, ale wydaje mi się, że pokazaliśmy już wszystko, co się dało – wyjaśnił Parsons.

tbbt-ew

45-letni aktor zaznaczył, że jako "facet w średnim wieku" nie wie, jak długo mógłby jeszcze przekonująco grać Sheldona i np. chodzić w jego kolorowych T-shirtach. Ten moment w życiu wydaje mu się idealny na zakończenie podróży z "Teorią wielkiego podrywu". A jak przygotowuje się na emocjonalne pożegnanie z innymi członkami obsady?

- Będzie bardzo przykro, kiedy serial ostatecznie się skończy, nawet jeśli wiem, że to dobra decyzja. Kiedy ludzie kończą szkołę wszystko jest z nimi dobrze, ale i tak na pożegnalnych ceremoniach często płyną łzy. Bardzo ciężko jest pożegnać się z ludźmi, z którymi pracowało się przez tak długi czas – powiedział aktor.

Finał "Teorii wielkiego podrywu" zobaczymy w tym roku. 11 sezonów serialu znajdziecie na HBO GO.