Serialowe hity i kity – nasze podsumowanie tygodnia

"Detektyw" (Fot. HBO)

1 2 3 4 5 6 7 8 9

HIT TYGODNIA: Królowa różowego zamku i genialny Scoot McNairy w "Detektywie"

"Detektyw" (Fot. HBO)

"Detektyw" (Fot. HBO)

3. sezon "Detektywa" powoli zbliża się do finałowego rozwiązania i za chwilę może się okazać, że skomplikowana teoria z Reddita nie jest daleka od prawdy – to znaczy za morderstwo Willa i porwanie Julie odpowiadają właściciele przetwórni kurczaków, a przynajmniej niektórzy przedstawiciele organów ścigania pomogli ten fakt zatuszować. Na razie trafiliśmy razem z biednym Tomem Purcellem (Scoot McNairy) do "różowego zamku" i praktycznie dostaliśmy potwierdzenie, że to właśnie tam przetrzymywano jego córkę (choć możliwe, że jednak nie biologiczną). Pytanie brzmi, kto był królem różowego zamku, skoro ona była królową.

Czy chodzi tutaj o pedofilię, czy – tak jak podejrzewano na Reddicie – kobietę, która straciła dziecko i postanowiła je zastąpić podobną dziewczynką? To się okaże w najbliższych odcinkach, na razie możemy mieć pewność, że za wszystkim stoi większy spisek i że brązowy sedan jeszcze w jakimś kontekście powróci. W tym momencie nasi "prawdziwi detektywi" to wciąż jeszcze tytułowi "Hunters in the Dark", ale odkrycie, co się stało z Harrisem Jamesem, policjantem, który został ochroniarzem w kurczakowym królestwie, zapewne przybliży ich do prawdy.

Detektyw" w tym sezonie klarownie prowadzi akcję na trzech płaszczyznach czasowych, jednocześnie pozostawiając bardzo dużo miejsca na rozwój bohaterów i popisy aktorskie. Scoot McNairy za to, co wyprawia w roli Toma, powinien dostać nominacje do wszystkich możliwych nagród, bo to właśnie dzięki niemu możemy zaangażować się w śledztwo także na poziomie emocjonalnym. Tom oberwał mocno od życia najpierw w 1980 roku, a potem dziesięć lat później, kiedy policja podejrzewała go o zamordowanie własnego dziecka i porwanie drugiego. I raczej nie dostanie happy endu.

Scena z przesłuchaniem, w której ojciec dzieciaków daje upust straszliwej frustracji, była wielkim popisem McNairy'ego. Znany z "Halt and Catch Fire" aktor płakał, wściekał się i wyglądał jakby był gotów zabić siebie i wszystkich dookoła, a na koniec jeszcze podpalić cały świat. Bo i co mu pozostało, skoro nawet Roland patrzy na niego podejrzliwie? Podejrzewamy, że za chwilę Tom marnie skończy – jak wiele osób związanych z tą sprawą – ale mamy nadzieję, że odtwórca tej roli zostanie doceniony i uhonorowany tak, jak na to zasługuje. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9
REKLAMA