Lady Gaga śmieje się u Kimmela z plotek o romansie: to utwór o miłości, tydzień pracowaliśmy nad występem

"Jimmy Kimmel Live!" (Fot. ABC)

Lady Gaga pojawiła się w "Jimmy Kimmel Live!" ze swoim Oscarem i wyśmiała plotki o romansie z Bradleyem Cooperem. Wyjaśniła, na czym polega praca artysty, który ma wykonać miłosną piosenkę.

Tegoroczne Oscary nie miały gospodarza, ale miały fantastyczną Olivię Colman i występ muzyczny, który zrobił furorę jak żaden inny. Chodzi oczywiście o "Shallow" z "Narodzin gwiazdy", wykonane na żywo przez Lady Gagę i Bradleya Coppera, którzy w filmie grają parę muzyków. Między dwójką artystów była taka chemia na scenie, że całkiem poważni ludzie zaczęli pytać: czy oni naprawdę mają romans?

Lady Gaga: to nie romans, to nasza praca

Pytanie zadał wprost Jimmy Kimmel w swoim programie, na co Lady Gaga wyjaśniła, na czym polega praca artysty, który ma sprzedać widowni jakąś historię. W tym przypadku historię miłosną, która jest głównym wątkiem filmu.

– Po pierwsze, szczerze mówiąc, social media są toaletą internetu i to, co zrobiły dla popkultury, jest naprawdę nędzne. Ludzie widzieli miłość i zgadnijcie co? Chcieliśmy, żebyście to zobaczyli. To piosenka miłosna. Film "Narodziny gwiazdy" jest historią miłosną. Pracowaliśmy cały tydzień nad tym występem – powiedziała wokalistka.

Jak dodała, reżyseria całego widowiska to zasługa Bradleya Coopera. To on to wszystko wymyślił i rozplanował, włącznie z takimi detalami, jak oświetlenie publiczności.

– On to wszystko zbudował. Wszystko, co widzieliście – sposób, w jaki zostało to nakręcone, sposób, w jaki ustawili fortepian, to, że weszliśmy na scenę, brak intro – to wszystko on. Było dla nas ważne, żeby była między nami więź przez cały czas. Kiedy śpiewasz piosenkę o miłości, chcesz, żeby to właśnie ludzie czuli. Jestem artystką i wygląda na to, że wykonaliśmy dobrą robotę i nabraliśmy was! – stwierdziła Gaga.

"Shallow" na Oscarach – zobaczcie to raz jeszcze

Choć Bradley Cooper śpiewał już wcześniej na żywo "Shallow" z Lady Gagą, zaskakując publiczność w Las Vegas, to był pierwszy ich wspólny występ w telewizji. Podczas rozdania nagród Grammy Coopera, który pojechał do Londynu reprezentować "Narodziny gwiazdy" na gali BAFTA, zastąpił Mark Ronson. Zobaczmy to jeszcze raz!

REKLAMA