Skąd bierze się przeszywające spojrzenie Brana Starka? Isaac Hempstead-Wright zaskakuje odpowiedzią

"Gra o tron" (Fot. HBO)

0

Sophie Turner stwierdziła kiedyś, że Bran Stark patrzy w jej duszę. Jak Isaac Hempstead-Wright przygotowywał się do scen, w których potrzebne było jego przeszywające spojrzenie?

Z jednej strony nieobecne, z drugiej tak wnikliwe, że aktorzy z "Gry o tron" czuli, że Bran Stark, a raczej grający go Isaac Hempstead-Wright, świdruje ich wzrokiem. Jaka tajemnica kryje się za spojrzeniem Trójokiej Wrony?

Gra o tron – przerażające spojrzenie Brana

Postaci Brana Starka tajemniczości dodaje jego nieobecne i zarazem przeszywające spojrzenie. Jak je odegrać? Isaac Hempstead-Wright w rozmowie z Jimmym Kimmelem zdradza swój sekret. Okazuje się, że ze scenami, w których potrzebne jest intensywne wpatrywanie się w jeden punkt, nie powinna mieć problemu osoba z większą wadą wzorku.

– Jestem bardzo dobry w takim ostrym wpatrywaniu się w kogoś, właściwie pomaga mi fakt, że na planie jestem kompletnie ślepy. Nie mam ani okularów, ani soczewek – powiedział aktor.

Jimmy zapytał Isaaca, jak grube są szkła w jego okularach i choć odpowiedź brzmi, że nie aż tak bardzo, jak mogłoby się to wydawać, są niezbędne do wyraźnego widzenia.

– Pamiętam, jak nagrywałem jedną scenę z Sophie Turner, która gra Sansę. Powiedziała wówczas: "Isaac, kiedy na mnie patrzysz, mam wrażenie, że spoglądasz w moją duszę". Odpowiedziałem, że to dlatego, że jej nie widzę – dodaje.

Isaac musiał zmierzyć się także z jedną z teorii dotyczących jego postaci. Czy to możliwe, żeby Bran był Nocnym Królem? "Nie mogę niczego potwierdzić, ani niczemu zaprzeczyć" – odpowiada aktor i dodaje, że jedyne, co może zdradzić, to fakt, że jego bohater stoi zdecydowanie po stronie żywych.

Nowe odcinki Gry o tron w poniedziałki w HBO