Emilia Clarke zaczepia ludzi w przebraniu Jona Snowa i... nikt jej nie rozpoznaje!

(Fot. Omaze)

0

Przebrana za Jona Snowa Emilia Clarke podbiega do przechodniów w Nowym Jorku i pyta o drogę na mur. W jakim celu to robi i dlaczego nikt jej nie rozpoznaje?

Emilia Clarke wielokrotnie udowadniała, że ma dystans do siebie. Pamiętacie, jak na castingu do "Gry o tron" wykonała taniec robota? Teraz aktorka przywdziała czerń i zaprasza przechodniów na Times Square do wspólnego obejrzenia finału serialu.

Emilia Clarke udaje Jona Snowa – wideo

Co zrobić, by obejrzeć finałowy odcinek "Gry o tron" z Emilią Clarke? Aktorka w ramach działań fundacji charytatywnej SameYou zaprasza do udziału w akcji Clarke's Omaze, w której można wygrać seans w jej towarzystwie.

By zaprosić ludzi do zabawy i pomocy, ponieważ wszelkie datki zostaną przekazane na osoby z urazami mózgu (Emilia angażuje się w tego typu inicjatywy od momentu wylewu, którego doznała po zakończeniu zdjęć do pierwszego sezonu serialu), Clarke przywdziała czerń i ruszyła na podbój Times Square.

Na zabawnym nagraniu widzimy serialową Matkę Smoków przebraną za Jona Snowa i podchodzącą do przechodniów oraz osób pracujących w Nowym Jorku. Niestety, sprzedawca w kiosku nie zna drogi na mur, a jedna z zaczepionych przez nią pań jest fanką "The Walking Dead", a nie "Gry o tron".

Co gorsza, nawet pracujący na Times Square Batman, Superman i Zorro nie poznają czarnej postaci, która przybyła z Północy!

Nowe odcinki Gry o tron w poniedziałki w HBO