Ależ to były piękne czasy! Gwendoline Christie i Nikolaj Coster-Waldau na zdjęciu sprzed pięciu lat

"Gra o tron" (Fot. HBO)

Sposób, w który Jaime opuścił Brienne, zabolał nie tylko widzów serialu i wszystkich fanów dziwnej relacji tych dwóch postaci, ale też samą Gwendoline Christie. Aktorka wrzuciła wymowne zdjęcie.

Gwendoline Christie znana w "Grze o tron" jako Brienne z Tarthu już wcześniej zapowiadała, że finałowy sezon serialu może zapędzić widzów do terapeuty. I choć jeszcze nie widzieliśmy zakończenia serii, wierzymy jej na słowo. W czterech odcinkach produkcji twórcy umieścili wystarczająco dużo łamiących serca scen. Jedną z nich było rozstanie Jaimego Lannistera i Brienne.

Najpierw tych dwoje dało sobie szansę, a później on wyruszył w nocy do Królewskiej Przystani, bowiem przypomniał sobie, że jeszcze dziwniejsza relacja niż z Brienne, łączy go z własną siostrą.

Gra o tron – Jaime i Brienne pięć lat temu

Jeszcze przed premierą finałowego sezonu Gwendoline Christie zaznaczyła, że jest mocno związana z odgrywaną przez siebie postacią, zatem rozstanie z Jaimem było dla niej podwójnym ciosem.

– Jeśli odgrywasz postać, na której ci zależy i jeśli musi przejść ona coś w rodzaju piekła, stajesz się wobec niej bardzo opiekuńczy – powiedziała.

Teraz na Instagramie aktorki wylądowało zdjęcie z Nikolajem Costerem-Waldau, odtwórcą roli Jaimego, a na nim dwójka roześmianych aktorów i podpis "Lepsze czasy. 2014".

Już po emisji czwartego odcinka, w którym Jaime i Brienne najpierw dali sobie szansę, by on zaprzepaścił ją przed wschodem słońca, Christie wyznała, że przeczuwała, że tych dwoje nie mogło doczekać się happy endu. Nie oni i nie w tej historii.

– Ale czy takie nie jest życie? Życie jest bolesne. Nigdy nie przypuszczałam, że będą razem. Nigdy nie sądziłam, że tak się stanie. A teraz mogę poczuć, jak pęka milion serc – powiedziała Gwendoline po czwartym odcinku serialu.

W takim momencie nie pozostaje nic innego, jak wspominać "lepsze czasy".

Nowe odcinki Gry o tron w poniedziałki w HBO GO

REKLAMA