12 seriali, które warto nadrobić tego lata (jeden sezon)

Fot. Netfix/Amazon/HBO

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

Status związku

"Status związku" (Fot. Sundance)

"Status związku" (Fot. Sundance)

Serial Stephena Frearsa i Nicka Hornby'ego ma wiele zalet, a za jedną z nich uznać można to, że nadrobienie go pójdzie wam błyskawicznie. Zaledwie dziesięć odcinków po mniej więcej dziesięć minut, a więc łącznie tyle, co wcale nie jakoś szczególnie długi film. A w tak krótkim czasie zasłużeni brytyjscy twórcy zapewniają niejedną atrakcję.

Oczywiście "Status związku" kuszący jest przede wszystkim dla miłośników produkcji "gadanych", bo cały koncept polega na tym, że małżeństwo w poważnym kryzysie co tydzień spotyka się w barze przed sesjami z psychologiem i rozmawia o swoim związku, przewidując, co wydarzy się na terapii. Proste, ale za to jak podane.

W głównych rolach mamy bowiem Rosamund Pike i Chrisa O'Dowda, którzy doskonale grają parę po przejściach. To nie opowieść o pierwszym stadium zakochania, Louise i Tom znają nawzajem swoje wady, co nieraz każe im zrobić krok do przodu i dwa do tyłu, gdy próbują się dogadać. Ale równocześnie to błyskotliwi, mimo wszystko bliscy sobie ludzie, którzy poprzez konwersacje o popkulturze i polityce odkrywają niejeden powód swoich dzisiejszych problemów.

Ogląda się "Status związku" świetnie, dialogi są inteligentne i szybkie, a chemia między bohaterami przekonująca. Krótki format bardzo dobrze się tu sprawdza, a widz nawet się nie orientuje, kiedy przechodzi do kolejnej rozmowy. Od tych spotkań trudno się oderwać, a w krótkim czasie imponujący zespół scenariuszowo-reżysersko-aktorski buduje sytuacje i postacie, które wciągają i budzą podziw dla całej tej małej wielkiej produkcji. Oby spełniły się wizje Hornby'ego dotyczące 2. sezonu z nową parą bohaterów. [Kamila Czaja]

Status związku dostępny jest na HBO GO

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12