Nie filmowe "Breaking Bad", lecz reklama tequili. Tajemnica Bryana Cranstona i Aarona Paula wyjaśniona

"Breaking Bad" (Fot. AMC)

0

Jeśli liczyliście na rychły powrót "Breaking Bad", to mamy złe wieści. Tajemnicze zapowiedzi od słynnego serialowego duetu okazały się bowiem trollingiem - swoją drogą bardzo skutecznym.

Utrzymywana w wielkim sekrecie filmowa kontynuacja "Breaking Bad" z pewnością w końcu ujrzy światło dzienne. Nie wiemy jednak kiedy i nie dowiemy się tego od Bryana Cranstona i Aarona Paula, którzy w końcu ujawnili swoją tajemnicę, a ta nie ma nic wspólnego z serialem.

Aaron Paul i Bryan Cranston – zagadka rozwiązana

Jak na pewno wiecie, serialowy duet od kilku dni zalewał media społecznościowe tajemniczymi zdjęciami, które na pierwszy rzut oka mocno kojarzyły się z "Breaking Bad". A że w temacie filmowego powrotu coś się dzieje, łatwo było połączyć te fakty ze sobą. Niestety, rzeczywistość okazała się bardzo prozaiczna i tak jak można się było domyślać, chodziło po prostu o reklamę alkoholu.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Three years ago we sat in a sushi bar in New York. Talking about life and what we could possibly do down the road together. We had the time of our lives while shooting Breaking Bad and truly built a very special bond. Knowing that we couldn’t share the screen for quite a while - our thoughts turned to a new project. We sipped cocktails and thought about what it should be. The younger one looked at his drink and said, you know what we should do? We should do a really special Mezcal. The older one said, you mean the liquor with a worm at the bottom? Nah, that was just some bullshit gimmick, I mean real, artesanal Mezcal made by hand in Mexico. After that dinner we couldn’t get the idea out of our heads. So, we started traveling to Oaxaca to see if we could find it, and we mean it had to be “it,” something so damn good even people who don’t think they like Mezcal will love it. It had to be perfect or we weren’t going to do it. We searched high and low all over Oaxaca, met incredible people along the way and after a beautiful yet grueling search throughout that majestic landscape we believed we may have found our place. Our Mezcal. It was on a dirt-road, in a tiny village, hours away from the center of town, we found it and it was perfect. Holy shit it was perfect. We looked at each other and just simply nodded. This is it. We named it Dos Hombres - two guys on a quest. It’s been a long and crazy journey and we couldn’t be happier to share this with you and the rest of the world. We are crazy about the taste, the aroma, and the versatility of this smokey, age-old alcohol. Try it, and let us know what you think. We are certain you will love it. Well, that’s our story. What’s yours? Go to doshombres.com to get a bottle of your own. Follow us at @Doshombres and @Mezcal to hear more about Mezcal and Dos Hombres. — AP & BC

Post udostępniony przez Bryan Cranston (@bryancranston)

A konkretnie ich własnej marki tequili o nazwie Dos Hombres, którą aktorzy wypuszczają na rynek po trzech latach od powstania pomysłu na ten biznes. Bryan Cranston opisał wszystko dokładnie w poście na Instagramie, tłumacząc, że na planie "Breaking Bad" zżyli się z Paulem tak mocno, że szukali czegoś innego, czym mogliby się wspólnie zająć. Potem była jeszcze ponoć podróż do Meksyku w poszukiwaniu idealnego smaku, no i dwa osiołki, które ostatecznie trafiły na etykiety.

Nie da się ukryć, że panowie przemyśleli sprawę i udało im wyprowadzić w pole całą masę ludzi (w tym nas), gwarantując swojemu produktowi rozgłos, o jakim inni mogliby tylko pomarzyć. Pytanie, czy na dłuższą metę im się to opłaci, bo rozczarowanie faktem, że jednak nie chodziło o "Breaking Bad", jest spore – wystarczy spojrzeć na komentarze pod postem Cranstona.

Breaking Bad – co z filmowym powrotem?

To jednak kwestia, która nas szczególnie nie interesuje, bo oczywiste, że sprawą zajęliśmy tylko ze względu na potencjalne nawiązanie do filmowego "Breaking Bad". A skoro tego nie ma, to zostaje nam przełknąć fakt, że zostaliśmy strollowani i czekać dalej.

Prawdopodobnie będzie jednak na co, bo plotki o filmie rozgrywającym się w serialowym świecie słychać już od kilku miesięcy. Produkcja miała ruszyć jesienią ubiegłego roku w Nowym Meksyku, ale od tej pory mamy tylko krótki opis, mówiący, że będzie to historia "ucieczki uprowadzonego mężczyzny i jego drogi do wolności". Czy chodzi o Jessego Pinkmana (Aaron Paul) i czy w filmie pojawi się Bryan Cranston, na razie jednak nie wiemy. Pozostaje liczyć, że w końcu ktoś nam coś wyjaśni.

Breaking Bad jest dostępne na Netfliksie