Emmy 2019: Nasze nominacje dla seriali limitowanych

Fot. Netflix/HBO

0
1 2 3 4 5 6 7

Jak nas widzą

jak nas widzą netflix recenzja

"Jak nas widzą" (Fot. Netflix)

Czteroodcinkowy miniserial Avy DuVernay, którego nie wolno ominąć, bo jest po prostu ważny. Reżyserka "Selmy" opowiada historię pięciu amerykańskich nastolatków – Raymonda Santany, Kevina Richardsona, Antrona McCraya, Yusefa Salaama i Koreya Wise'a – którzy w 1989 roku zostali oskarżeni o gwałt i brutalne pobicie młodej białej kobiety w Central Parku. Wszystkich skazano bez jakichkolwiek dowodów, zastraszając ich podczas policyjnych przesłuchań.

A ponieważ czterech z nich było Afroamerykanami a jeden pochodzenia latynoskiego, chłopcy szybko stali się wrogami numer jeden nie tylko dla Nowego Jorku, ale i całej Ameryki. Kary śmierci dla nich domagał się m.in. obecny prezydent USA, Donald Trump, który zresztą nawet dziś nie zamierza za to przepraszać. W końcu się przyznali, prawda? Więc na czym polega problem?

Problem polega na tym, że zeznania wymuszono, żaden z nich zbrodni nie popełnił i wszyscy wylądowali na kilkanaście lat za kratkami, a ich życie nawet po uniewinnieniu nie mogło już tak po prostu wrócić do stanu przed. "Jak nas widzą" to opowieść o systemowym rasizmie, który przetrwał amerykańskim społeczeństwie długo po zniesieniu niewolnictwa i sukcesach ruchu praw obywatelskich. To ważny głos kulturowy, ale i polityczny. To także zbiór przejmujących osobistych historii o tym, jak bycie w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie może zniszczyć życie nie tylko jednostek ludzkich, ale i całych rodzin.

To wreszcie serial znakomicie obsadzony. Z piątki aktorów wcielającej się w głównych bohaterów wyróżnić należy zwłaszcza znanego z "Moonlight" Jharrela Jerome'a, który jako jedyny gra swojego bohatera w obu etapach życia. A na drugim planie mamy wielkie nazwiska, jak Michael K. Williams, Niecy Nash, Vera Farmiga czy John Leguizamo. I dla nich też warto to zobaczyć. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7