Nasz top 10: Najlepsze seriale czerwca 2019 roku

"Wielkie kłamstewka" (Fot. HBO)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

6. Pose (powrót na listę)

"Pose" (Fot. FX)

"Pose" (Fot. FX)

Czy da się z większym przytupem oznajmić zmianę dekady, niż zrobiono to w "Pose"? Szczerze wątpimy, w końcu serial Ryana Murphy'ego wkroczył w lata 90. tanecznym krokiem i w rytmie "Vogue" Madonny, a tego nie powstydziliby się nawet najwięksi wyjadacze nowojorskich bali.

Tacy jak choćby członkowie domu Evangelista, którzy po kilkuletnim przeskoku wrócili do nas w jak zawsze oszałamiającym stylu, ale przede wszystkim z nowymi nadziejami na przyszłość, które nadeszły wraz z przebijaniem się ich kultury do mainstreamu. Tak przynajmniej sądzili, mając ku temu pełne prawo, choć rzeczywistość nie ustawała w dawaniu im w kość. Czy to w postaci zbierającej straszliwe żniwo epidemii AIDS, czy społecznej obojętności, jaka temu towarzyszyła.

"Pose" natomiast jak zawsze potrafiło o tych dramatach świetnie opowiadać, znakomicie łącząc swój oszałamiający styl z autentycznymi emocjami i nigdy nie pozwalając nam tracić optymistycznego podejścia. Ponura wizyta na Hart Island? Choroba i kłopoty zawodowe Blanki? Upokorzona już na początku swojej kariery jako modelki Angel? Na to wszystko znajdywały się w pierwszych trzech odcinkach 2. sezonu lekarstwa, a jeśli było nam mało, to zawsze zostawały bale z jak zawsze niesamowitym Pray Tellem na czele.

A to przecież ciągle nie dość, bo mieliśmy też perypetie z Elektrą i szaloną akcję z pozbywaniem się ciała, głośny protest w kościele, a nawet pewien romans, którego bardzo byśmy chcieli i liczymy, że pomimo trudności kiedyś się go doczekamy. Bo jedna rzecz w "Pose" nie zmieniła się ani trochę – wszyscy ci bohaterowie zasługują na szczęście jak mało kto. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
REKLAMA