10 seriali opartych na faktach, które warto zobaczyć

Fot. Netflix/HBO/TNT

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Mindhunter

Już nazwisko Davida Finchera powinno skłonić fanów bardzo mrocznej filmowej i telewizyjnej "rozrywki" do zapoznania się z serialem. Ale jeśli dla kogoś to za mało, zapewniamy, że opowieść o powstaniu i bardzo trudnych początkach wydziału FBI zajmującego się analizą seryjnych morderców ma wiele do zaoferowania.

W przypadku "Mindhuntera" obcujemy z serialem wprawdzie ponurym, ale stylowym, niesięgającym po najprostsze metody straszenia widza. Twórcy nie epatują przemocą, krew nie leje się strumieniami. Nie musi. Wystarczą sugestie, zdjęcia, relacje, mrożące krew w żyłach zachowanie ujętych przestępców, którzy chociaż teoretycznie nie mogą nikomu zagrozić z celi, przerażają swoimi dawnymi czynami i brakiem żalu za popełnione zbrodnie.

Siła "Midhuntera" tkwi jednak nie tylko w drobiazgowym odtworzeniu wyglądu, stylu zachowania i biografii kolejnych "przypadków", ale też w bohaterach z drugiej strony barykady. Agenci Tench (Holt McCallany) i Holden (Jonathan Groff) oraz współpracująca z FBI dr Carr (Anna Torv) płacą wysoką cenę za zaangażowanie w obciążający psychicznie projekt, a ich dylematy są angażujące i realistyczne.

Poza tym po sierpniowym 2. sezonie możemy już zapewnić, że nie ma mowy o spadku jakości, wręcz jest coraz lepiej i ciekawiej. "Mindhunter" to rzecz dla fanów psychologicznych kryminałów, wielbicieli klimatu trochę retro, ale też dla wszystkich, którzy doceniają dobrze napisane, zagrane, przemyślane historie, na dodatek imponujące w aspektach technicznych. [Kamila Czaja]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
REKLAMA