Nasz top 10: Najlepsze seriale sierpnia 2019 roku

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

6. Pose (utrzymana pozycja)

Pose sezon 2 finał

"Pose" (Fot. FX)

Bardzo równą formę trzyma w naszych rankingach "Pose", już trzeci miesiąc z rzędu lądując na dokładnie szóstej pozycji. Nie dajcie się jednak zwieść cyferkom, bo te nie mogą oddać sprawiedliwości wszystkim. A my nie mamy żadnych wątpliwości, że serial Ryana Murphy'ego i Stevena Canalsa bez dwóch zdań zasługuje na miejsce wśród absolutnie najlepszych.

Końcówka 2. sezonu tylko to potwierdziła, fundując nam zarówno sporo gorzkich wyznań i dramatów, jak i jedyny w swoim rodzaju wypad na plażę i do domu pewnego, hmm, wdzięcznego klienta. A potem był już kolejny szalony festiwal szału i kiczu, które tylko serial Ryana Murphy'ego i Stevena Canalsa potrafi zamienić w czyste złoto, podlewając oczywiście hojnie wieloma eksplozjami emocji. Od tych bowiem roiło się w finale, który podobnie jak przed rokiem dał nam i bohaterom szereg happy endów, za nic mając jakiekolwiek serialowe prawidła.

Ba, tutaj można nawet sprawić, że tandetny monolog zabrzmi jak kapitalna mowa, kazać panom paradować w szpilkach, a na koniec wyśpiewać amerykański hymn głosem Whitney Houston pod tęczową flagą w sali balowej. I raczej wątpię, żebym się pomylił, jeśli nazwę tę sekwencję najbardziej majestatyczną rzeczą, jaką widziałem w tym roku w telewizji. A przecież trzeba jeszcze do tego dodać niedającą się pokonać chorobie Blankę czy przełamującego własny strach Pray Tella i szereg innych emocjonalnych zakończeń.

Patrząc na to wszystko, łatwo zapomnieć o miejscu, w jakim zaczynaliśmy ten sezon, będąc tak daleko od optymistycznego spojrzenia w przyszłość, jak to tylko możliwe. A jednak dziesięć odcinków później nastroje mamy kompletnie inne, jednocześnie nie mogąc się doczekać, by znów ujrzeć tych samych bohaterów, przeżywać ich dramaty i triumfować wraz z nimi przy kolejnym, jeszcze bardziej spektakularnym happy endzie. Bo przecież nie ma innej opcji. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10