Emilia Clarke bardzo chciała zabrać z planu "Gry o tron" jeden rekwizyt

"Gra o tron" (Fot. HBO)

0

Emilia Clarke jako jedna z nielicznych aktorek z "Gry o tron" grała w każdym sezonie, co oznacza, że na planie serialu spędziła prawie 10 lat. Czy zabrała na pamiątkę któryś z rekwizytów?

Prawie dekada wspólnie spędzonego na planie serialu czasu sprawiła, że aktorzy z "Gry o tron" przywiązali się nie tylko do siebie, ale i swoich serialowych postaci. Dlatego gdy praca przy produkcji dobiegała końca, chcieli zabrać kawałek Westeros do swojego prawdziwego świata.

Maisie Williams zatrzymała brązową kurtkę, którą nosiła Arya Stark, Sophie Turner nie mogła powstrzymać się od zostawienia sobie gorsetu, który sprawiał, że talia Sansy stawała się taka wąziutka, a Kit Harington poprosił twórców, by wysłali mu... figurę Jona Snowa. Jaki rekwizyt chciała zabrać Emilia Clarke? Czyżby smocze jajo?

Emilia Clarke chciała zabrać perukę Daenerys

Okazuje się, że Matka Smoków przywiązała się do swojej peruki, ale niestety jej prośby nie zostały wysłuchane i platynowa czupryna Dany nie została jej przekazana. Takim sposobem Emilia została bez żadnej pamiątki z planu.

– Powiedziałam: "Czy mogłabym dostać perukę, bardzo proszę". To coś dla mnie, moje włosy. Odpowiedzieli mi: "Jasne, może się uda", ale nigdy jej nie dostałam. Skończyliśmy jakieś 1,5 roku temu, a ja dalej czekam na moją perukę – śmieje się gwiazda.

W przeciwieństwie do Kita Haringtona, który w swojej umowie z HBO miał zapis, że przez czas trwania zdjęć nie może zmienić fryzury, Emilia mogła eksperymentować z długością włosów. Jednak przed powrotem do pracy czekało ją rozjaśnianie, które zrujnowało jej włosy. A jeśli jesteśmy już przy tym temacie, to koniecznie zobaczcie, jak wygląda serialowy Varys, czyli Conleth Hill, z bujną czupryną.

Gra o tron jest dostępna w serwisie HBO GO