Pytanie na weekend: Jaki jest najlepszy serial, który można teraz oglądać?

Fot. NBC/HBO

0

Jaki jest najlepszy obecnie emitowany serial? Tym razem nasze odpowiedzi są prawie w stu procentach zgodne. Rządzi "Watchmen" razem z kończącym się wkrótce "Dobrym Miejscem".

W dzisiejszej edycji znów pytamy: jaki jest najlepszy serial, który można teraz oglądać? Ograniczenie czasowe, jakie przyjęliśmy, tworząc redakcyjne zestawienie, to: serial emitowany w tym momencie co tydzień po odcinku (przy czym zrobiliśmy wyjątek dla "Dobrego Miejsca", które miało jesienny finał w listopadzie) albo taki, którego nowe odcinki pojawiły się na jednej z platform streamingowych między 2 listopada (czyli naszym poprzednim zestawieniem) a dniem dzisiejszym. Pominęliśmy jedynie "Wspaniałą panią Maisel", której nowego sezonu nikt z nas jeszcze nie widział w całości. Za miesiąc dostanie ona kolejną szansę.

Mateusz Piesowicz: Watchmen

Watchmen najlepsze seriale grudzień

Tym razem wybór ograniczyłem właściwie do dwóch tytułów. Bo tak, "The Crown" to świetna obsada i ciągle wysoki poziom, ale też pewien standard, do którego już przywykłem. "Dolina Krzemowa" świetnie zaczęła sezon, by potem nieco spuścić z tonu. "Mr. Robot" znakomite pomysły przeplata dyskusyjnymi. "Mroczne materie" i "The Mandalorian" bawią, ale nic ponadto.

Zostało więc "Dobre Miejsce" i "Watchmen", a choć komedię NBC uwielbiam i nic nie zapewniło mi ostatnio większych wzruszeń od odcinka o Chidim, wybieram jednak produkcję HBO. Ta stanęła już bowiem mocno na nogach, nie tylko wyjaśniając kilka swoich tajemnic, lecz przede wszystkim robiąc to w stylu, który przyćmił całą konkurencję. Cofając się w czasie, zanurzając w klimacie noir czy zabierając nas w okolice Jowisza, Lindelof dał upust swojej wyobraźni, jednocześnie wpisując się w ramy komiksowej opowieści i tworząc kolejną niezwykłą historię miłosną. Nie wiem jeszcze, dokąd ona dokładnie prowadzi, ale nie sądzę, bym miał się jej bliskim finiszem rozczarować.

Marta Wawrzyn: Watchmen

Watchmen serial Doktor Manhattan

Zgadzam się z przedmówcą w całej rozciągłości. Po fenomenalnie łączącym pomysłową formę z satysfakcjonującą treścią 6. odcinku – który pewnie wygra nasze zestawienie najlepszych odcinków roku – nie mam żadnych wątpliwości, że "Watchmen" to kolejna wielka rzecz Damona Lindelofa. I na szczęście docenia to już naprawdę duża widownia.

Twórca "Lost" i "Pozostawionych" bardzo swobodnie czuje się w świecie "pożyczonym" od Alana Moore'a, z ostrożnością podchodząc do tego, co dla fanów komiksu stanowi świętość, i jednocześnie sprytnie wypełniając luki. Historia Angeli Abar (Regina King), z pozoru oderwana od komiksowych korzeni, z odcinka na odcinek coraz bardziej się wyjaśniała i zbliżała do oryginału, w "An Almost Religious Awe" zyskując nie tylko absolutnie wyjątkowe powiązanie z komiksem, ale też mocny składnik emocjonalny. Zachwyt to mało powiedziane!

Kamila Czaja: Dobre Miejsce

dobre miejsce sezon 4

Naprawdę doceniam "Watchmen". Więcej: noirowy 6. odcinek uważam za jedną z najlepszych serialowych godzin ostatnich lat. Równocześnie jednak dzieło Damona Lindelofa wciąż traktuję bardziej jako coś do podziwiania, ale nie do równoczesnego przeżywania. Tym bardziej nie podam jako najlepszego bieżącego serialu ani "Sorry for Your Loss", ani "Doliny Krzemowej", bo chociaż wróciły z udanymi sezonami, to czegoś brakuje do najwyższych not. A "The Crown" poza estetycznymi walorami i genialną obsadą nie zapewniło mi w 3. odsłonie szczególnych zachwytów…

Wygrywa więc serial, z którym zaraz będziemy się żegnać, a który po nieco za długim rozkręcaniu ostatniej serii, gdy już nie wiedzieliśmy, do czego to właściwie zmierza, "zaatakował" fenomenalną passą odcinków listopadowych. "Dobre Miejsce", bo o nim mowa, wyścigiem z czasem, sądowymi zwrotami akcji, a przede wszystkim opowieścią o Chidim wskoczyło znów wskoczyło na szczyt mojej listy. Po prostu nic innego nie zapewnia mi teraz takiego połączenia błyskotliwego, filozoficznego wręcz scenariusza z masą niegłupich wzruszeń.