Nasz top 10: Najlepsze seriale listopada 2019 roku

"Watchmen" (Fot. HBO)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

3. The Crown (powrót na listę)

The Crown najlepsze seriale 2019

"The Crown" (Fot. Netflix)

W grudniu 2017 roku był to nasz lider miesiąca, ale tym razem "The Crown" musi się zadowolić trzecim miejscem. Co nie znaczy, że jakość szczególnie spadła. To nadal ten sam pięknie nakręcony i zagrany, bardziej kinowy niż telewizyjny hit, w którym Peter Morgan wciąż opowiada o kolejnych etapach panowania Elżbiety II i o tym, że i królewskie rodziny mają problemy. Ten sam serial – nawet jeśli na pierwszy rzut oka zmieniło się wszystko.

Przede wszystkim zmieniła się obsada, ale nawet podziwiając Claire Foy, Matta Smitha czy Vanessę Kirby, trudno narzekać. Plejada gwiazd, którą zafundowano nam w 3. serii, robi wrażenie. Olivia Colman, Tobias Menzies, Helena Bonham Carter… Żadne z nich nie proponuje prostej kontynuacji, tworzą raczej własne wersje postaci. I chociaż czasem łatwo zapomnieć o pierwowzorach, to te warianty, podobnie jak w przypadku wcześniejszych odtwórców głównych ról, wydają się głębsze, ciekawsze niż ich realne odpowiedniki z pierwszych stron plotkarskich dzienników. A 3. sezon to także odkrycie mniej znanych aktorów: Josha O'Connora jako Karola i kradnącej każdą scenę Erin Doherty w roli Anny.

Politycznie czasy przedstawione w 3. serii nie są może tak porywające jak wcześniejsze, ale Morgan sprytnie to rozgrywa, zamiast spektakularnych przełomów pokazując powolną erozję świata, w którym Korona nie musiała uzasadniać swojego istnienia, a Wielka Brytania miała poczucie siły. Te wątki rozpadu uzupełniane są jednak czasem wielkimi krokami dla ludzkości, na przykład tym najsłynniejszym, na Księżycu. To wydarzenie służy zresztą jako pretekst do opowiedzenia o kryzysie wieku średniego, który dopadł Filipa.

3. seria chyba jeszcze bardziej niż poprzednie skupia się właśnie na prywatnym życiu bohaterów. I chociaż zdarzało nam się na to redakcyjnie narzekać (większość uwag dotyczyła przerostu iście królewskiej formy nad nieco telenowelową treścią), to gdzieś w tym wszystkim Morganowi udało się stworzyć inne niż znane z mediów obrazy dworskich romansów, wywołać nowe dyskusję o Edwardzie VIII, a w tym wszystkim uczłowieczyć Elżbietę, która stać musi na straży rodziny nie tylko jako matka, córka, żona czy bratanica, ale jako symbol nienaruszalnego ładu. [Kamila Czaja]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
REKLAMA