Nasz top 10: Najlepsze nowe seriale 2019 roku

"Russian Doll" (Fot. Netflix)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

1. Watchmen

Watchmen seriale 2019

"Watchmen" (Fot. HBO)

W pewnym sensie jest to wręcz nudne. Zakładaliśmy, że "Watchmen" będzie najlepszą nowością, jaką telewizja zaserwuje nam w tym roku i proszę bardzo, zero zaskoczenia. A raczej, będąc precyzyjnym, zero zaskoczenia, jeśli chodzi o pozycję na naszej liście. Bo już sam serial, przedstawiona w nim historia, podejście do oryginału i skala wrażenia, jakie to wszystko na nas robiło, zadziwiały na każdym kroku.

I to przez bite dziewięć odcinków, które złożyły się na najbardziej niezwykłą serialową opowieść, jaką w tym roku widzieliśmy. Po części komiksową, bo mającą swoje korzenie w arcydziele gatunku autorstwa Alana Moore'a, ale w znacznie większym stopniu oryginalną, dopasowującą pierwowzór do współczesności i remiksującą go na modłę Damona Lindelofa. Czy mógł to zrobić ktoś inny niż twórca "Pozostawionych"? Całkiem możliwe, ale na pewno nikt nie zrobiłby tego w podobny sposób, przez co naprawdę dużo by nas ominęło.

Na przykład zaskoczenie, jakie wywołał serial już na samym początku, wplatając zamaskowanych herosów w historię napędzaną uprzedzeniami rasowymi. Wychodząc od autentycznej masakry w Tulsie z 1921 roku, a kończąc na alternatywnej rzeczywistości, w której stróże prawa dla własnego bezpieczeństwa muszą kryć się za maskami, "Watchmen" ani przez chwilę nie dawało się wcisnąć w żadne gatunkowe konwenanse i oczekiwania widowni. Wymagało przy tym nieco cierpliwości, czasem odlatując daleko poza ziemską orbitę, ale chyba nie muszę pisać, że było warto, prawda?

Choćby po to, żeby obejrzeć absolutnie magiczny odcinek szósty, czyli jedną z najlepszych telewizyjnych godzin, jakie kiedykolwiek powstały. Albo poznać niesamowitą tajemnicę niejakiej Angeli Abar (Regina King), na własne oczy ujrzeć, jak Jeremy Irons bawi się na całego nie tylko naszym kosztem, a Jean Smart dzwoni na Marsa. No i przede wszystkim przekonać się, że miało to wszystko doskonały sens, a adaptacja nie musi mieć wiele wspólnego z oryginałem, by w stu procentach oddawać jego ducha. I nawet nie trzeba nam więcej, bo zakończenie było ze wszech miar idealne. Perfekcja do ostatnich sekund. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10