Nasze największe serialowe rozczarowania 2019 roku

"Wiedźmin" (Fot. Netflix)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Finałowy sezon Gry o tron

gra o tron sezon 8 emilia clarke kit harington

"Gra o tron" (Fot. Helen Sloan/HBO)

Od czego by tu zacząć? Może od miejscami wręcz niedorzecznego scenariusza, którym duet Benioff i Weiss zapracował sobie na ksywkę "Dumb and Dumber"? Albo całego mnóstwa dróg na skróty, jakie obrali twórcy w ostatnim sezonie serialu, poświęcając tym samym resztki sensownej historii na rzecz widowiska? A może jednak od Starbucksowej wtopy, którą w normalnych okolicznościach uznalibyśmy za zabawną wpadkę, a która tutaj urosła do rangi symbolu wysokobudżetowej amatorszczyzny?

Tak naprawdę wymieniać można by jeszcze długo, bo skala rozczarowania, jaką okazał się 8. sezon "Gry o tron", przerosła wszelkie oczekiwania. Również nasze, bo przecież jeszcze początek finałowej odsłony flagowej serii HBO nie zapowiadał katastrofy – przeciwnie, wydawało się, że plan twórców, choć niepozbawiony wad, ma jednak sens, a przede wszystkim jest dość konsekwentnie realizowany. Do czasu.

I mniejsza już nawet z wyznaczaniem momentu, gdy wszystko się posypało. Czy była to stoczona w egipskich ciemnościach bitwa, czy przemiana Daenerys w Szaloną Królową i kompletną idiotkę za jednym zamachem, czy jeszcze coś innego. Wtedy i tak było już za późno, by cokolwiek naprawić. Błędy zostały popełnione znacznie wcześniej, gdy "Gra o tron" została najzwyczajniej w świecie źle rozplanowana, a czego efekty oglądaliśmy w pędzącej na złamanie karku końcówce. Może i logicznej pod względem dokonanych przez twórców wyborów i losów poszczególnych postaci, ale nijak niepotrafiącej ich sprzedać na ekranie.

Tak oto serial, który bez wątpienia zmienił oblicze telewizji i mimo wszystko zasłużył na wielkie uznanie, na sam koniec był dosłownie o krok od dokonania jeszcze jednego cudu. Rozmienienia swojej legendy na drobne i sprawienia, że wszystko, za co przez lata kochał go cały świat, poszłoby z dymem jeszcze szybciej niż Królewska Przystań. Ostatecznie została "tylko" paskudna skaza na całości i może jednak lepiej, że skończyło się na siedmiu odcinkach – kto wie, czym poskutkowałyby kolejne. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10