Nasze największe serialowe rozczarowania 2019 roku

"Wiedźmin" (Fot. Netflix)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Wybory Paytona Hobarta

"Wybory Paytona Hobarta" (Fot. Netflix)

"Wybory Paytona Hobarta" (Fot. Netflix)

Gdy zacząłem się zastanawiać, czy bardziej drażni mnie sam serial, czy może jednak jego okropny polski tytuł, był to wyraźny sygnał, że coś poszło nie tak. I bynajmniej nie chodzi mi o karkołomny pomysł, że "Wybory Paytona Hobarta" brzmią lepiej od "The Politician" – to od początku było skazane na porażkę. W przeciwieństwie do pierwszej netfliksowej produkcji Ryana Murphy'ego, mającej w triumfalny sposób rozpocząć współpracę jednego serialowego giganta z drugim.

Daleko mi oczywiście do stwierdzenia, że ta jest już z góry skazana na porażkę. Ba, nawet nieszczęsne "Wybory Paytona Hobarta" mogą jeszcze wyjść na prostą, bo zdaje się, że najgorsze ten serial ma już za sobą. Ale że właśnie za to "najgorsze" trafił na naszą listę, to nie będziemy wybiegać w przyszłość. Skupmy się na teraźniejszości, która jest dość bolesna i każe całkiem słusznie nazwać najnowsze dzieło Murphy'ego jedną z najbardziej irytujących rzeczy, jakie widzieliśmy w tym roku.

Można "Wybory Paytona Hobarta" podsumować krótko: są wszystkim tym, co powinno nas od zawsze denerwować w twórczości Ryana Murphy'ego, ale czego do tej pory udawało mu się uniknąć. Rozsądnie dawkując własne szaleństwa, producent skutecznie utrzymywał bowiem delikatną równowagę między autentycznymi emocjami, a absurdalnym i przerysowanym do granic możliwości stylem. Tym razem te granice zostały jednak przekroczone tak wyraźnie, że nawet będąc wielkim zwolennikiem Murphy'ego, trudno go obronić.

I choć zalet serialu nie trzeba szukać pod mikroskopem (fantastyczny Ben Platt, musicalowe wstawki), nie zmienia to w najmniejszym stopniu faktu, że całość jest trudną do zniesienia, pustą i efekciarską bzdurką, niezasługującą nawet na miano guilty pleasure. Jeśli Murphy chciał za jej pomocą sprawdzić, do czego dokładnie może się posunąć, a co nawet jemu nie ujdzie na sucho, to teraz powinien mieć już całkiem dobre pojęcie. Tylko czemu widzowie musieli robić za króliki doświadczalne? [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10