Tak dziękowali serialowi zwycięzcy Złotych Globów. 10 przemówień z tegorocznej gali, które warto zobaczyć

Złote Globy 2020 (Fot. NBC)

0

Złote Globy były przewidywalne i trudno się o to gniewać, skoro wygrali nasi faworyci. Zobaczcie, jak dziękowały ekipy "Sukcesji", "Fleabag" i "Czarnobyla" oraz co powiedziała Michelle Williams.

Mój tegoroczny komentarz do serialowej części Złotych Globów jest krótki: wreszcie wybrali tych co trzeba, Ricky Gervais dał im wszystkim popalić, nie ma na co narzekać, oglądajcie "Sukcesję". Zamiast komentarza łapcie więc wybór najlepszych i najważniejszych przemówień z gali – jeśli nie mieliście okazji obejrzeć całości.

Sukcesja – najlepszy serial dramatyczny

Ekipa "Sukcesji", jeszcze trochę nieśmiało, zadebiutowała na salonach, a Jesse Armstrong złożył bardzo skromne podziękowania. Nie padły żadne wielkie słowa, ale warto to zobaczyć, bo ten serial właśnie zaczyna swój zwycięski marsz.

Ramy Youssef – najlepszy aktor komediowy

"Allahu akbar" rzadko pada z takiej sceny jak ta, możliwe nawet, że to był pierwszy raz. Ramy Youssef, twórca i główna gwiazda świetnego "Ramy'ego", w swoim przemówieniu głównie się przedstawił i powiedział, że nawet własna mama mu nie kibicowała. Kibicowała Michaelowi Douglasowi, który z Ramym przegrał.

Stellan Skarsgård – najlepszy aktor drugoplanowy

Wśród dziwnych podziękowań te prawdopodobnie są najbardziej nietypowe: Stellan Skarsgård podziękował człowiekowi, który zrobił mu brwi w "Czarnobylu". Bo dzięki brwiom, jak wiemy, są nagrody.

Brian Cox – najlepszy aktor w serialu dramatycznym

L to the OG! Brian Cox zgarnął Złoty Glob za "Sukcesję" i tak się zdziwił, że zaczął od przeproszenia wszystkich, którzy przez niego przegrali.

Fleabag – najlepszy serial komediowy

"Osobiście chciałabym też podziękować Obamie za umieszczenie nas na swojej liście. Jak niektórzy z was wiedzą, on zawsze był na mojej" – te słowa Phoebe Waller-Bridge to jeden z najlepszych cytatów z tegorocznych Złotych Globów. Będziemy to oglądać w nieskończoność.

Olivia Colman – najlepsza aktorka w dramacie

Olivia Colman w tym roku wygłosiła kolejną uroczą, chaotyczną i emocjonalną przemowę, w której nie było ani polityki, ani innych rzeczy wielkich, było za to szczere wyznanie: jestem trochę pijana. Złote Globy, proszę państwa!

Michelle Williams – najlepsza aktorka w miniserialu

Michelle Williams nie skorzystała z dobrej rady wujka Ricky'ego Gervaisa i jak najbardziej wykorzystała swoje dwie minuty na wygłoszenie mowy politycznej. Aktorka podkreśliła, jak ważna w życiu każdej kobiety jest możliwość wyboru, co się z dzieje z naszym własnym ciałem, bo każdej z nas może przytrafić się coś, co naszym wyborem nie jest. Williams, która jest teraz w ciąży, powiedziała, że miała szczęście i mogła dokonać wyboru, z kim, kiedy i w jakiej sytuacji życiowej mieć dziecko. I każda kobieta powinna mieć taki wybór.

Czarnobyl – najlepszy miniserial

Zazwyczaj jest tak, że za nagrodę w głównej kategorii dziękuje ktoś z producentów, najczęściej po prostu showrunner. Tym razem Craig Mazin oddał głos Jaredowi Harrisowi, odtwórcy głównej roli w "Czarnobylu", który podkreślił, że motywem przewodnim serialu jest pytanie, jaki jest koszt kłamstwa. To pytanie staje się coraz bardziej aktualne każdego dnia, wraz z każdym mijającym cyklem newsowym – mówił aktor.

Kate McKinnon prezentuje Ellen DeGeneres

Kate McKinnon przedstawiła publice kobietę, której nie trzeba przedstawiać: tegoroczną laureatkę nagrody Carol Burnett, Ellen DeGeneres. Przy okazji opowiedziała historię o tym, jak to właśnie Ellen uświadomiła jej, że jest lesbijką i że to nie czyni jej kosmitką ani osobą, która nie zasługuje na dobre rzeczy w życiu.

A oto podziękowanie Ellen DeGeneres, prawdziwej legendy amerykańskiej komedii.