Ekipa "Stranger Things" wkrótce wraca na plan serialu. Ale to nie znaczy, że możecie liczyć na przecieki

"Stranger Things" (Fot. Netflix)

0

Ekipa "Stranger Things" niebawem wraca na plan serialu. Jednak Finn Wolfhard, zapytany o choćby najmniejsze przecieki, udziela dosyć zaskakującej odpowiedzi.

Wszystko wskazuje na to, że scenariusz 4. sezonu "Stranger Things" jest strzeżony równie mocno, co fabuła finałowej części "Gry o tron". Prace na planie rozpoczną się wkrótce (jedną z lokacji będzie litewskie więzienie), a aktorzy ciągle nie wiedzą, jakie losy czekają ich bohaterów.

Stranger Things sezon 4: Finn Wolfhard nie dostał jeszcze scenariusza

Finn Wolfhard znany jako serialowy Mike, przy okazji promocji swojego nowego filmu, "The Turning", został zapytany o powrót na plan "Stranger Things" (5:40 minuta nagrania).

– Wiecie co? Dosłownie wracamy niedługo na plan, a ja jeszcze niczego nie dostałem – ani scenariusza, ani czegokolwiek. Przysięgam na Boga. Ludzie zawsze są na mnie tacy źli. Rozmawiałem o tym wczoraj z moją rodziną. Ludzie cały czas mnie pytają: "No to co możesz nam powiedzieć?". A ja zawsze odpowiadam, że oni nam nic nie dają wcześniej niż miesiąc przed produkcją. Więc możecie myśleć, że jestem przebiegły, ale tak nie jest. Naprawdę nie mam pojęcia. Nie wiem. Jeśli zobaczycie innych członków ekipy "Stranger Things", pytajcie ich, może będą wiedzieć coś, czego ja nie wiem – odpowiedział.

Jakiś czas temu zapytany o tę samą kwestię David Harbour udzielił bardzo podobnej odpowiedzi. Aktor twierdzi, że stracił kontakt z twórcami serialu i nie wie, czy w ogóle powróci na plan 4. sezonu.

Stranger Things dostępne jest na Netfliksie