Nasz top 10: Najlepsze seriale marca 2020 roku

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

2. Better Call Saul (spadek z 1. miejsca)

najlepsze seriale 2020

"Better Call Saul" (Fot. AMC)

Gdy miesiąc zaczyna się od wizyty Hanka Schradera (Dean Norris) i Steve'a Gomeza (Steven Michael Quezada), już wiadomo, że to nie może być zły miesiąc. Choć w przypadku "Better Call Saul" to trochę niedoszacowanie, bo kolejne marcowe odcinki 5. sezonu były jeszcze lepsze od pierwszego, zapewniając widzom masę atrakcji, a Jimmy'ego popychając coraz mocniej w kierunku "przyjaciela kartelu".

Pozycja to natomiast (jeszcze?) nie do końca naszemu bohaterowi odpowiadająca, choć na pewno kusząca. Bo przecież co innego robić prawniczą karierę na płotkach, a co innego wkroczyć do świata grubych ryb. Ten jednak nieuchronnie się do Jimmy'ego zbliża, tak samo jak on z dnia na dzień jest coraz bardziej Saulem Goodmanem – jakkolwiek by temu nie zaprzeczał.

A rzecz jasna ciągle zaprzecza, starając się oddzielić życie zawodowe od prywatnego. Inna sprawa, że czasem jest o to naprawdę trudno, skoro nawet Kim może ulec pokusie i poprosić Saula o pomoc. Tak, tak, miała dobre intencje, a potem chciała się nawet wycofać, ale cóż, gdy lawina ruszyła, zatrzymała się dopiero przed pewnym urzędnikiem w obecności dwójki świadków. Przyznaję, że takiego obrotu spraw po awanturze między naszymi bohaterami się nie spodziewałem. Tak specyficznej "ceremonii" również.

Dobrze jednak, że serial Vince'a Gilligana i Petera Goulda wciąż potrafi obierać zaskakujące kierunki, przy okazji podkręcając tempo na różnych frontach. Ścieżki Jimmy'ego, Mike'a, Nacho i Gusa krzyżują się z coraz większą częstotliwością, stawki rosną, emocji przybywa – czego chcieć więcej? Może krótkiej wizyty w Meksyku dla przerwania monotonii? Albo kolejnej fantastycznej reklamówki zrealizowanej przez Jimmy'ego i naszą ulubioną ekipę filmowców? "Better Call Saul" ma coś dla każdego. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10